Załącznik nr 1 Perspektywa Pola w praktyce klinicznej.pdf

Maria Nowak - biblioteka

| str. 1

Gianni Francesetti

tłumaczenie: Iwo Tarkowski

Perspektywa pola w praktyce klinicznej:

W kierunku teorii terapeutycznej

phronēsis01

Wprowadzenie

Koncepcja pola była wykorzystywana w psychoterapii na szereg spo- 01 Phronēsis

sobów przez różnych autorów, ale także na różne sposoby przez tych [gr., ‘zdrowy rozsądek’], fronesis, w starożytnej filozofii samych autorów w różnym czasie. Bez wyjaśnienia znaczenia tego greckiej, w szczególności terminu istnieje ryzyko pomieszania języków niczym przy budowie filozofii Arystotelesa, mądrość praktyczna, świadomość biblijnej wieży Babel; często nie będzie jasne, o czym mówimy (Sta- celów swego postępowania oraz emmler, 2005). Celem tego rozdziału nie jest zaproponowanie uniwer- środków wiodących do tych salnej definicji tego pojęcia, lecz zaoferowanie – przy uwzględnieniu celów; przeciwstawiana wiedzy teoretycznej oraz technicznej. złożoności materii – ram teoretycznych, które byłyby wystarczająco https://encyklopedia.pwn.pl/ jasne i ilustrowałyby jego konsekwencje dla praktyki klinicznej. haslo/phronesis;3956518.html (dostęp 2.10.2020 r.). W poprzednim wydaniu tej książki (Brownell, 2008) rozdział doty-

czący perspektywy pola w terapii Gestalt został przygotowany przez 02 Patrz Lewin (1952) oraz Perls, Hefferline Gaffneya i O’Neilla. Autorzy opisali tam koncepcję pola w całej jej i Goodman (1951). złożoności i podkreślili różnice pomiędzy głównymi koncepcjami,

które są obecnie w użyciu (w szczególności Lewina oraz Perlsa, Heff­

erline’a i Goodmana)02, przedstawiając konsekwencje tej perspektywy

w praktyce klinicznej i proponując szereg cennych przykładów terapii.

W tym rozdziale opieram się na tym doskonałym omówieniu oraz

na pracy innych autorów, którzy opracowywali te koncepcje (Latner,

1983; Yontef, 1984; Parlett, 1991, 2005; Wheeler, 2000; Cavaleri, 2001,

2003; Yontef, 2002; Kennedy, 2003; Robine, 2004; Jacobs, 2005;

Staemmler, 2005; O’Neill, 2008; Wollants, 2008; Jacobs i Hycner,

2009; Bloom, 2011, 2016, 2017; Spagnuolo Lobb, 2013; Day, 2016;

Philippson, 2017b). W tle znajdują się koncepcje pola z innych modeli,

w szczególności z psychoanalizy, gdzie ta koncepcja cieszy się obecnie

coraz większym zainteresowaniem (Stolorow, Brandchaft i Atwood;

1994; Orange, Atwood i Stolorow, 1997; Baranger, 2005; Baranger

i Baranger, 2008; Stern, 2010; Neri, 2016; Ferro, 2016), oraz z innych

podejść (Tolman, 1959; Pribram, 1971; Combs, 1999).

Czerpię z tej literatury, aby zaproponować fenomenalną, fenomeno-

logiczną i psychopatologiczną perspektywę pola oraz połączoną z nią

strategię – celem jest praktyczne wsparcie konkretnej koncepcji ludz-

kiego cierpienia i terapii. Perspektywa pola nie oferuje techniki, która

może być odtworzona jako zachowanie lub procedura, ale proponuje

podejście do terapii, aby pomóc kierować aktem terapeutycznym, gdy PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 2

GIANNI FRANCESETTI

wyłania się w konkretnej sytuacji. Skuteczność terapeutyczna opiera 03   Podczas gdy tekhnē jest się na rozwijającym się w tu i teraz sojuszu terapeutycznym i na in- reprodukcją działań mających na celu wytworzenie przedtersubiektywnych fenomenach, a nie na podręcznikowych technikach miotu możliwie identycznego (Duncan, Miller, Wampold i Hubble, 2010; Day, 2016). „Strategia” pola z prototypem (jak rzemieślnik produkujący ceramiczne kubki), nie jest tekhnē (tj. powtarzaniem określonych zachowań w dążeniu phronēsis jest zdolnością do do osiągnięcia celu), ale raczej phronēsis03: zdolnością do wytyczania działania zgodnie z aktualną drogi z uwzględnieniem możliwości i ograniczeń obecnej sytuacji sytuacją, która nigdy nie jest dokładnie taka sama, a zatem (Orange, Atwood i Stolorow, 1999; Sichera, 2001). Phronēsis tej per- wymaga kreatywności i zdolności spektywy pola wspiera orientację i interwencję, które, choć kształtują do uchwycenia wszystkich istotnych aspektów, które są się na nowo w każdej sytuacji, rozwijają się zgodnie z podejściem, w niej obecne. W phronēsis leży które można określić jako specyficzne i jako takie może być rozważane artystyczny charakter terapii. również dla celów badawczych. Zatem perspektywa pola nie jest teorią

techniki, ale teorią phronēsis. Pogląd, który przedstawiam, opiera

się na koncepcji pola w psychoterapii w ogóle, a nie tylko w terapii

Gestalt, i stara się rozwijać koncepcję pola organizm/środowisko

wprowadzoną przez Perlsa (1942) oraz Perlsa, Hefferline’a i Goodmana

(1951). Ta perspektywa pomaga nam zrozumieć pracę terapeutyczną

w radykalnie relacyjnym świetle.

Wspólne elementy teorii pola

Różne perspektywy pola można odnaleźć zarówno w psychoterapii,

jak i w terapii Gestalt. Ujawniają się tu głęboko zakorzenione różnice

teoretyczne leżące u podstaw praktyk klinicznych, które mogą być

dość rozbieżne. Wspólny grunt z perspektywy terapii Gestalt można

opisać poprzez pięć zasad teorii pola zidentyfikowanych przez Mal-

colma Parletta (1991, s. 3–6):

Organizacja

Wszystko jest ze sobą powiązane, a znaczenie wynika z całościowej

sytuacji. Właściwości rzeczy są określane przez kontekst ich używania,

przez szerzej rozumianą organizację ogólnego znaczenia.

Współczesność

Konstelacja wpływów w polu w danym momencie wyjaśnia zachowa-

nia w danej chwili. Nie przypisuje się żadnego szczególnego znacze-

nia przyczynowego wydarzeniom z przeszłości, ani też specjalnego

statusu „celów” przyszłym wydarzeniom, choć jedno i drugie są

częścią pola doświadczalnego w teraźniejszości. „Psychologiczna

przeszłość i psychologiczna przyszłość są jednocześnie częściami pola

psychologicznego w danym czasie”: przedmiotem zainteresowania

terapeuty jest to, w jaki sposób przeszłe lub przyszłe zdarzenia są

częścią teraźniejszej rzeczywistości obecnego pola. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 3

GIANNI FRANCESETTI

Osobliwość

Każda sytuacja jest niepowtarzalna, każdy zestaw okoliczności i każda osoba są

wyjątkowe. Uogólnienia są nieuniknione, ale mogą prowadzić do strukturyzo-

wania postrzeganej rzeczywistości a priori, co z kolei może łatwo doprowadzić

do znalezienia w teraźniejszości tego, czego się szuka. Koncentracja na podo-

bieństwach może prowadzić do utraty z pola widzenia specyfiki danej sytuacji:

powinniśmy być w stanie zachować unikalną perspektywę.

Proces zmiany

Pole znajduje się w przepływie, każde doświadczenie jest tymczasowe, nie mo-

żemy dwa razy mieć dokładnie takiego samego doświadczenia (por. Heraklit:

„Żaden człowiek nigdy nie wchodzi dwa razy do tej samej rzeki”). Nic nie jest

stałe i statyczne w sposób absolutny; rzeczywistość rozwija się w sposób, którego

nigdy nie da się w pełni przewidzieć.

Ewentualne znaczenie

Wszystko w polu jest częścią całościowej organizacji i potencjalnie ma znaczenie,

choć może wydawać się nieistotne. Terapia Gestalt jest zainteresowana tym, co

oczywiste, na odtwarzaniu na nowo, tego, co stało się automatyczne, jest uwa-

żane za pewnik lub uznane za nieistotne. Zakres możliwego znaczenia nie jest

ograniczony do niektórych części całościowego pola – musimy być otwarci na

obecną konfigurację pola, bez usztywnionego kryterium tego, co jest istotne.

Zasady te tworzą horyzont, na którym można usytuować różne teorie pola spoty-

kane w psychoterapii i terapii Gestalt. Tworzą one podstawę różnych perspektyw,

jedną z których jest perspektywa pola fenomenalnego, pola fenomenologicznego

i pola psychopatologicznego, którą tu prezentuję.

Pole fenomenalne jako pół-byt (half entity):

Radykalna perspektywa fenomenologiczna

Szczególne pytanie staje się w końcu nieuniknione.

Czy „pole” jest ostatecznie tylko metaforą,

użytecznym pojęciem pochodnym i ramą,

które mogą być wykorzystane do wyjaśnienia tego,

co jest trudne do wyjaśnienia? Czy też „coś tam jest”

w postaci wyraźnego pola energetycznego

w „przestrzeni pomiędzy”?

(Parlett, 2005, s. 60).

Podstawowy tekst terapii Gestalt (Perls, Hefferline i Goodman, 1951) mówi tyl-

ko i wyłącznie o polu organizm/środowisko. Poprzez tę koncepcję założyciele PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 4

GIANNI FRANCESETTI

odrzucili redukcjonistyczną perspektywę patrzenia na organizm bez 04   Część z następującego tekstu uwzględnienia jego środowiska, a przyjęli perspektywę uwzględ- pochodzi z Francesetti (2015a). niającą interakcje między nimi. Interakcja jest ciągła, nieodzowna

i nierozerwalna, i stanowi podstawę przejścia od spojrzenia skupia- 05   Por. koncepcja pola magnejącego się na jednostce do skoncentrowanego na interakcjach mię- tycznego wprowadzona w latach czterdziestych XIX wieku przez dzy organizmem a środowiskiem. Wszyscy autorzy terapii Gestalt Maxwella i Faradaya: „Obszar, wydają się być co do tego zgodni, ale to właśnie w tym momencie ich w którym panuje określony stan, perspektywy stają się rozbieżne. Niektórzy autorzy (Robine, 2008) zwłaszcza taki, w którym siła lub wpływ są skuteczne niezależnie twierdzą, że w każdym konkretnym momencie każdy ma konkretne od obecności nośnika materialnepole organizm/środowisko, tak jak każdy ma swoje własne pole wi- go” (The New Oxford Dictionary of English, 1998, s. 680). dzenia, składające się z horyzontu wszystkiego, co widzi, lub własne

pole afektywne, składające się z horyzontu wszystkiego, co jest dla

niego afektywnie istotne w danym momencie. Stąd też pole każdej

osoby jest inne i zależne od aktualnej sytuacji (a więc różne w każdej

sytuacji). Inni autorzy z kręgu terapii Gestalt zaproponowali odmienną

koncepcję pola – „pole fenomenologiczne”, które jest współtworzone

w spotkaniu (Cavaleri, 2003; Spagnuolo Lobb, 2013; Francesetti,

2015a). Koncepcja ta pozwala nam skupić się na wyłaniającym się

doświadczalnym quid spotkania, tym, co jest doświadczane w danej

sytuacji.

Uważam, że dla wyraźniejszego zrozumienia teoretycznego, a także

opierając się na pracach innych autorów (Crocker, 2009; Bloom,

2009), niezbędne jest rozróżnienie pomiędzy polem fenomenalnym

a polem fenomenologicznym.

Pole fenomenalne04

Przez „pole fenomenalne” rozumiem horyzont, w ramach którego

wyłaniające się zjawiska doświadczalne są tworzone w spotkaniu.

Można go uznać za horyzont wszystkich możliwych form, stanowią-

cych możliwości (w tym polu może wyłonić się wiele różnych form

doświadczenia) i ograniczenia (w tym polu nie mogą wyłonić się

wszystkie formy doświadczenia). Jest to obszar czasoprzestrzeni,

w którym siła wytwarza efekt (Maxwell)05. Pole fenomenalne jest

wytwarzane przez wszystko, co jest istotne, i rozciąga się w przestrzeni

i czasie na tyle, na ile może wytworzyć różnicę w doświadczeniu

– takie są jego granice. Ma na nie wpływ nie tylko to, co może być

postrzegane przez pięć zmysłów, ale także wspomnienia z przeszłości

i oczekiwania co do przyszłości. Na przykład, obecność ukochanej

osoby lub osoby, której się boimy, w pokoju obok wpływa na nasze

obecne doświadczenie, takie jak stan umysłu podczas czytania książki,

nawet jeśli zmysły nie odbierają niczego bezpośrednio. Pole nie jest po-

strzegane poprzez zróżnicowane sygnały z pięciu zmysłów, ale poprzez PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 5

GIANNI FRANCESETTI

wrażenia, które są synestetyczne i zasadniczo niezróżnicowane, z silnym

elementem kinestetycznym, który jest raczej protopatyczny niż epikrytyczny.

Postrzeganie wyraźnych i zdefiniowanych przedmiotów jest w rzeczywistości

tylko jednym ze sposobów postrzegania i generalnie jest wynikiem procesów

percepcyjnych. Na przykład, przepływ czasu jest z pewnością odczuwalny,

chociaż nie jest odbierany przez żaden konkretny organ zmysłowy ani nie

może być utożsamiany z konkretnym przedmiotem postrzegania. Podobnie

złowroga atmosfera epizodu psychotycznego jest, odczuwalna w powietrzu

bez powiązania z jakimkolwiek określonym obiektem, który można opisać.

Jest ona odbierana przez świadomość estetyczną, która jest zmysłowa, ale nie

jest jeszcze związana z żadnym określonym obiektem ustanowionym w defi-

nitywny sposób. Pole fenomenalne jest czymś, co wyłania się pomiędzy nami

i wokół nas w naszym spotkaniu. Można by również powiedzieć, że pole jest

tym, w jaki sposób manifestują się kantowskie transcendentalia, reprezen-

tując jednocześnie warunki możliwości i ograniczeń – jest to sposób, w jaki

czas, przestrzeń, granice, sens i sposób bycia są manifestowane w tu i teraz,

sprawiając, że pewne formy doświadczenia stają się możliwe, a inne nie (patrz

też rozdział Blooma w tej książce). Na przykład, w polu depresyjnym czas

zwalnia, a każde zjawisko doświadczalne jest ubarwiane i kształtowane przez

to zwolnienie. Ta perspektywa rzuca światło na zjawiska psychopatologiczne

nie tylko w przestrzeni terapeutycznej, ale również na znacznie szerszym

poziomie społecznym. Nie zagłębiając się w tę kwestię, można na przykład

pomyśleć o tym, co wydarzyło się w ramach Stanfordzkiego Eksperymentu

Więziennego (Zimbardo, 2008), gdzie uczestnicy zostali wciągnięci przez coś,

co sami współtworzyli, ale co było od nich znacznie potężniejsze, siłę obecną

w tej czasoprzestrzeni, która ukształtowała ich doświadczenie i doprowadziła

ich do użycia przemocy na takim poziomie, na jakim nie użyłby jej – poza tym

polem – żaden z uczestników; na poziomie takim, że Zimbardo zmuszony był

zawiesić eksperyment.

Chociaż postrzegane jako „rzeczywiste”, pole fenomenalne nie istnieje w taki

sam sposób, jak obiekty zewnętrzne. Nie jest obiektem. Nie ma na przykład

fizycznych percepcyjnych właściwości krzesła. Nie można go jednak spro-

wadzić do czysto subiektywnego, wewnętrznego doświadczenia. Jest raczej

postrzegane w pewnym sensie jako rozwijające się pomiędzy podmiotami

i wokół nich; angażuje je, wpływa na nie i z kolei jest przez nie kształtowane.

Mamy więc do czynienia z obszarem istnienia, który przeczy kartezjańskie-

mu i pozytywistycznemu opisowi świata opartemu na jego zredukowaniu do

podmiotów i przedmiotów – taki światopogląd nie pojmuje istnienia pól fe-

nomenalnych i z tego powodu nie może ich rozważać. Do zrozumienia zjawisk

doświadczalnych, gdy traktujemy je jako ekspresję pola, potrzebne jest inne

tło filozoficzne. Tradycja fenomenologiczna (Husserl, 1913; Heidegger, 1953;

Merleau-Ponty, 1945; Zahavi, 2015) zapewnia takie tło Interesujące mogą

być także niektóre wypowiedzi z nurtu Nowej Fenomenologii, na przykład

teorie Hermanna Schmitza: opisuje on klasę bytów, które istnieją w tym PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 6

GIANNI FRANCESETTI

trzecim wymiarze. Dla tego autora już od czasów Demokryta (V w. 06   Skotomizacja jest mechanip.n.e.) kultura zachodnia stopniowo skotomizowała06 ten wymiar zmem obronnym polegającym na blokowaniu postrzegania i zaprzeczała jego istnieniu, oddzielając świat zewnętrzny (geometrii lub świadomego przeżywania euklidesowej) od sfery wewnętrznej (intrapsychicznej) i lokalizując pewnych sytuacji oraz konfliktów, które wywołują lęk [przyp. tłum.]. doświadczenie wewnątrz podmiotu, a obiekty w świecie. Kartezjańska

metoda wątpienia (Kartezjusz, 1998), która dopuszcza tylko „jasne 07  Kartezjański dualizm służył i wyraźne idee” i wypiera wszystko, co przyćmione przez zwątpienie, oczywiście celom ewolucyjnym w czasach, gdy wyrzucanie wszystsystematycznie eliminuje ze swojego oglądu świata prawie-byty07. kiego, co było cieniste, oznaczało Taki sceptycyzm wysterylizował i zlikwidował „pół-światy”, odcza- zrzucanie jarzma średniowieczrowując świat (Weber, 2004). Jak napisał Gernot Böhme w pracy nego świata, torowanie drogi ku światłu rozumu, jednostki, nauki na temat estetyki (2010; 2017), każde postrzeganie zaczyna się jako i technologii.

atmosfera08. Takie atmosfery stanowią percepcyjny prius09 każdej 08   Należy podkreślić, że rozufigury doświadczenia. Na przykład, pole depresyjne aktualizowane mienie atmosfery przez Böhmego w grupie jest wyczuwalne i dostrzegalne przez uczestników jako at- bardzo różni się od rozumienia Schmitza. Dla pierwszego mosfera. Ktoś, kto wejdzie do pomieszczenia, poczuje jej obecność; autora atmosfera jest zjawiskiem może zostać nią skażony, może na nią zareagować, może też zauważyć postrzeganym w samym procesie rozbieżność między napotkaną atmosferą a własnym samopoczuciem, percepcji, dla drugiego atmosfera istnieje w świecie niezależnie od jeśli jest w dobrym nastroju. Pole istnieje jako prawie-byt, efemerycz- podmiotu. Tutaj wyraźnie odnoszę nie obecny wśród uczestników10. W przeciwieństwie do przedmiotów, się do koncepcji atmosfery Böhmego jako zjawiska percepcyjprawie-byty nie trwają nieprzerwanie w czasie; mogą pojawiać się nego, które nie jest niezależne od i znikać, ciągle się zmieniać i mogą być postrzegane jako sposób, obecności podmiotów. w jaki postrzegamy procesy. Nie mają one powierzchni i rozlewają 09   Wydarzenie wstępne, coś co się w przestrzeni. Krzesło trwa w czasie – jeśli mojego krzesła nie wystąpiło wcześniej [przyp. tłum.]. ma w pokoju, warto zapytać, gdzie jest; ma wyraźne, geometryczne

10

powierzchnie, których mogę dotknąć. Pola fenomenalne można za-   Koncepcja ta jest również istotna dla naszego rozumienia miast tego opisać jako prawie-byty. Istnieją one pomiędzy i wokół cielesności. W kartezjańskim podmiotu oraz przedmiotu, a także nie mogą być zredukowane do światopoglądzie ciało jest zredukowane do maszyny, oddzielone żadnego z nich; percepcyjnie pojawiają się przed nimi. Każdy z nas od świata i od psychiki – jest to przechowuje i aktualizuje w różnych sytuacjach pola psychopato- Körper, jak niemieccy myśliciele logiczne – nasze własne sposoby obecności nieobecności. Te pola nazwali anatomicznie funkcjonujące ciało medycyny (atletyczne tworzą specyficzną atmosferę, którą każdy z nas wywołuje w danym albo kosmetyczne ciało społemomencie w natychmiastowy – prewerbalny i prerefleksyjny sposób. czeństwa konsumpcyjnego). Żywe ciało (lub ciało czujące) – Leib (po niemiecku (mające ten sam Taka perspektywa przywraca godność wyłaniającym się zjawiskom, etymologiczny korzeń, co miłość otwierając na nowo bramy do oczarowania „pół-świata” – świata, – Liebe, i życie – Leben) – to ciało, którego doświadczamy w byciu który społeczeństwo zachodnie skazało na zapomnienie (choć w ję- żywym i w kontakcie ze światem zyku pozostały ślady), umieszczając prawie-byty wśród rzeczy ze- (Husserl, 1913; Merleau-Ponty, wnętrznych (ob-jectus) lub doświadczeń wewnętrznych (sub-jectus). 1945). Körper jest przedmiotem; Leib jest prawie-bytem. Różnica Ale zjawiska doświadczalne (implikujące niepodzielnie żywe ciało może być skutecznie zrozumiana i pole fenomenalne) są prawie-bytami, które nieustannie wibrują poprzez prosty eksperyment. Umieść dłoń w pobliżu innej osow pomiędzy. by, nie dotykając jej; w pewnym

momencie poczujesz zmianę Z tego punktu widzenia na pytanie Parletta z początku tego pod- we wzajemnym doświadczeniu: nie dotykasz Körper tej osoby rozdziału można odpowiedzieć tak: pole nie jest tylko metaforą, ale (które kończy się na powierzchni czymś, co wywołuje efekty i co percepcyjnie istnieje. skóry), ale jej Leib (które istnieje

poza skórą, w czasoprzestrzeni pomiędzy i wokół ciał).PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 7

GIANNI FRANCESETTI

Pole fenomenalne jest nośnikiem danej sytuacji, obejmującej żywe 11   W spotkaniu terapeutycznym ciała, które wchodzą w grę w tej właśnie sytuacji. Możemy również nie może być na przykład intencjonalności relacji seksualnej, ponieważ dodać, że aktualizowane pole nie jest statyczne, ale zmienia się i ma spotkanie terapeutyczne, z założenia, tendencję do pewnego rodzaju kontaktu w spotkaniu. Ta tendencja nie jest równe.

jest owocem intencjonalności kontaktu. To, co się wydarza, zmierza 12   Czas trwania obecnej chwili, do urzeczywistniania potencjalności kontaktu, czy też, w rozumieniu a więc minimalna trwałość pola, terapii Gestalt, potencjalności spotkania z ożywczą nowością. Inten- wynosi mniej więcej pięć sekund (Stern, 2004; Tschascher, 2013; cjonalność kontaktu jest skłonnością zakorzenioną w funkcjach id 2017).

oraz osobowości sytuacji, i staje się intencją, gdy jest podejmowana

przez funkcję ego self. Jest to pojawienie się między-cielesnego uczucia

(funkcja id self), którego postać uwzględnienia sytuacje i role (funkcja

osobowości self)11. Relacja między polem a podmiotami jest herme-

neutyczna i cyrkularna – my konstytuujemy pole w obecnej sytuacji,

a pole wyłania się i konstytuuje nas; jest aktualizowane i nadaje

kształt naszemu doświadczeniu. W zakresie możliwości kontaktu pole,

które się wyłania, jest unikalną syntezą historii klienta i terapeuty

oraz sytuacji, która je łączy; jest wynikiem aktu twórczego, który

aktualizuje spotkanie ich historii i rozwija się wraz z nimi. Pole jest

zatem wymiarem, który nie jest ani subiektywny, ani obiektywny, wy-

miarem, który jest podstawą, z której podmiot i przedmiot wyłaniają

się i stają się rozróżnialne. U podstaw doświadczenia, gdzie pojawia

się dynamika figury/tła, w której doświadczenie jest generowane,

musi jeszcze zostać wyodrębnione to, co subiektywne i obiektywne.

Reasumując: Jakie są cechy pola fenomenalnego w perspektywie,

którą przedstawiam?

Czy jest ono subiektywne, czy obiektywne? Pole fenomenalne jest

ciągłym wynikiem procesu współtworzenia, który zakorzeniony

jest w wymiarze poprzedzającym definicję podmiotu, i jako taki

jest zjawiskiem nie tylko subiektywnym. W danym momencie nie

istnieje tyle pól fenomenalnych, ile jest podmiotów, ale wyłania się

jedno wspólne pole. Pole to jest postrzegane subiektywnie w różny

sposób przez każdą z osób; te różne postrzegania modyfikują to pole,

a zatem nie jest ono wyłącznie obiektywne. W ten sposób pole feno-

menalne nie może być zredukowane do bycia albo subiektywnym,

albo wyłącznie obiektywnym.

Czy ma ono rozpiętość i czas trwania? Pole jest procesem, który

rozciąga się w przestrzeni do tego stopnia, który powoduje różnicę

w postrzeganiu, a więc i doświadczeniu, nie posiada jednak wyraźnych

powierzchni. Trwa ono w czasie12 i zmienia się; jest czymś, co dzieje się

nieustannie w mniej lub bardziej odczuwalny sposób, a jednocześnie

wspiera konkretne doświadczenie. Mówimy tu o przeżywanym czasie

i przestrzeni, jak to opisano w tradycji fenomenologicznej, a więc nie

o chronologicznym czasie czy euklidesowej przestrzeni zewnętrznego

obserwatora.PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 8

GIANNI FRANCESETTI

Czy jest ono materialne? Pole fenomenalne nie jest materialne, nie 13 Res cogitans [łac., ‘rzecz jest to „rzecz”. Niemniej jednak jego istnienie jest realne i odczuwal- myśląca’], świadomość, dusza; ne w czasie i przestrzeni. Nie można go zredukować do lub opisać jeden z dwóch podstawowych rodzajów substancji w filozofii w ramach kartezjańskiej dychotomii res cogitans i res extensa13, R. Descartes’a; przeciwieństwo która wykreowała otchłań pomiędzy podmiotowością znajdującą rzeczy rozciągłej (res exstensa), bytu materialnego [przyp. tłum.] się wewnątrz nas a obiektami usytuowanymi poza nami. Można je https://encyklopedia.pwn.pl/ uznać za prawie-byt, czyli za jednostkę rozproszoną w przestrzeni haslo/res-cogitans;3967267.html i temporalną, tak jak na przykład muzyka czy klimat wyczuwalny (dostęp 21.11.2020 r.). w danej sytuacji. Nie jest to jednak materia, lecz atmosfera, która

jest odczuwana jako naładowana emocjonalnie, a przez to zdolna do

bycia usytuowaną w wymiarze percepcji.

Jak my je odbieramy? Można je postrzegać estetycznie za pomocą zmy-

słów, w zmysłowym rdzeniu doświadczenia, gdzie podmiot i przedmiot

wyłaniają się (ale nie są jeszcze całkowicie rozgraniczone), a zmysły

działają w sposób synestetyczny, gdzie percepcja jest niezróżnicowana

i afektywnie naładowana (Metzger’s Vorgestalten, 1941).

Jaka jest jego relacja z daną sytuacją? Sytuacja jest zbiorem wa-

runków (tj. ograniczeń i możliwości) obecnych w tu i teraz, które

są aktualizowane w polu jako doświadczenie – przybierające formę

i pulsujące życiem. Pole fenomenalne jest „wehikułem”, nośnikiem

sytuacji, podobnie jak muzyka jest nośnikiem wibrujących strun har-

fy; jest ujawnianiem się w trakcie sytuacji potencjałów i ograniczeń

(tj. długości i napięcia strun), które urzeczywistniają specyficzne

pole percepcji.

Czy jest ono wytwarzane przez cielesność, czy też generuje ciele-

sność? Pole fenomenalne jest wytwarzane przez ciała uczestniczące

w danej sytuacji, ale jednocześnie w sposób cyrkularny wytwarza

ich specyficzną cielesność w danej sytuacji. Jest to przykład koła

hermeneutycznego, z którego nie można uciec – jak ręce Eschera,

które wzajemnie się rysują.

Czy ma ono jakiś kierunek? Tak, pole jest poruszane i przekształcane

przez intencjonalności kontaktu w granicach i potencjalności samej

sytuacji. Ma ono tendencję do przekształcania się w kierunku teraz-

-dla-potem. Pole wyłania się z niespokojności intencjonalności; nie

jest w stanie spoczynku, ale ma pewną tendencję.

Pole fenomenologiczne

Pole fenomenologiczne jest wynikiem pewnego rodzaju „fenome-

nologicznego zwrotu” (Husserl, 1913) – zdolności do patrzenia na PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 9

GIANNI FRANCESETTI

wyłaniające się zjawiska z ciekawością i szukania ich sensu oraz in-

tencjonalności. Wymaga to odejścia od natychmiastowej percepcji/

działania, które wyłania się jako pole fenomenalne, i jest generowane

przez ciekawość i poczucie zadziwienia tym, co się dzieje (Bloom,

2009). Jak stwierdził Eugen Fink (1933), współpracownik Husserla,

zadziwienie się światem jest najlepszą definicją postawy fenomeno-

logicznej. Pole fenomenologiczne cierpi – w tym sensie, że przejmuje

nad nami kontrolę i jesteśmy mu poddani (subject-to). Jest patosem

(czyli cierpieniem), a więc aktualizacją tego, co wchodzi w grę. Pole

fenomenologiczne jest wynikiem przesunięcia, implikującego przej-

ście od bycia poddanym czemuś (subject-to) do bycia podmiotem

(subject-of). Stanowi wzmocnienie wolności. Nie jest to metapozycja,

ponieważ nie znajduje się ani ponad polem fenomenalnym, ani poza

nim, ale jednocześnie jest to pozycja, z której możemy z ciekawością

i zadziwieniem obserwować, co się dzieje z nami, między nami i wo-

kół nas. Jest to wzmocnienie wolności podczas przebywania w polu

fenomenalnym, tzn. w nośniku sytuacji. Terapeuta wciela w życie

swoją cielesność, aby pozwolić na wyłonienie się potencjału spotka-

nia, i przyjmuje aktywne, dociekliwe podejście, które pozwala mu

dostrzec to, co się pojawia, i uznać to za interesujące, zajmując tym

samym przestrzeń pomiędzy (z łac. inter-esse, być-w-pomiędzy).

Wyrazistym przykładem, który może pomóc rozróżnić te dwa do-

świadczenia percepcyjne, jest doświadczenie dwubiegunowe, gdzie

depresyjne i maniakalne pola fenomenalne są bardzo różne, nawet

przeciwstawne, jednak pole fenomenologiczne może być takie samo,

w tym sensie, że te dwa pola fenomenalne są wyrazem tej samej

niemożności dotarcia do drugiego (Francesetti, 2011; 2015b). Pola

fenomenalne wyłaniają się w każdym momencie naszego doświad-

czenia, ale zmiana polegająca na rozszerzaniu swojej obecności w celu

spojrzenia z ciekawością na to, jak nasze doświadczenie się wyłania,

a także przebywania w nim tak, aby podtrzymać jego potencjalności,

jest specyficzna dla sytuacji terapeutycznej. To tak jakby siadając

naprzeciwko klienta, współtworzyć świat – a dzieje się to w każdym

momencie naszego doświadczenia. Jednak specyficznym zadaniem

terapii jest zwrócenie uwagi na to, jak tworzymy ten świat i jak w nim

żyjemy – i dbanie o to. Setting jest specyficznym narzędziem, które

wspiera terapeutę w takim działaniu: bez jasnego settingu terapeuta

cierpi w polu fenomenalnym, i ryzykuje po prostu utożsamianie się

z nim i powtarzanie starej historii, łudząc się, że może ją zmienić.

Poprzez to przesunięcie i zwrot percepcja terapeuty przenosi się z pola

fenomenalnego na pole fenomenologiczne. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 10

GIANNI FRANCESETTI

Rewolucja perspektywy pola w praktyce klinicznej: 14 W psychopatologii cierpienie

Pola psychopatologiczne to nie ból, ale nieobecność. De-

sensytyzacja lub znieczulenie na granicy kontaktu uniemożliwia Jeśli weźmiemy powyższe za cechy pola fenomenalnego i ujmiemy pełną obecność (Francesetti, psychopatologię jako nieobecność na granicy kontaktu14 (Francesetti 2012, 2014). Na przykład, ból żałoby nie jest psychopatologiczi Gecele, 2009; Francesetti, 2011; 2012; 2014), wynika z tego, że pole ny, ponieważ jest obecnością; psychopatologiczne jest polem fenomenalnym, w którym występuje nieobecność bólu w socjopatii lub brak radości w neurozie są nieobecność na granicy kontaktu: jest to pole, w którym cierpienie natomiast zjawiskami psychopajest obecne jako nieobecność. Nieobecność to obecność, która nie tologicznymi.

promieniuje, to znaczy jest niema, która oddala się, która nie dociera 15  W świetle uwag Minkowskiedo granicy kontaktu. Jest to doświadczenie bycia nie do końca istnie- go ważne jest uchwycenie stopnia, jącym dla drugiego, lub tego, że drugi nie istnieje do końca dla mnie. w jakim pacjent jest schizofrenikiem, ale równie ważne jest Stopień pełni nie jest bezwzględny w odniesieniu do sytuacji i nie uchwycenie stopnia, w jakim nim może być mierzony poprzez porównywanie go do skali zewnętrznej, nie jest (Minkowski, 1927). ale wynika z potencjalności i intencjonalności kontaktu cechujących

daną sytuację.

Dlatego uważam, że przedmiotem psychopatologii jest pole, a nie

indywiduum. To przesuwa epistemologiczną podstawę samej psy-

chopatologii w zakresie definiowania, rozumienia i leczenia cier-

pienia. Twierdzę więc, że nie lokalizujemy cierpienia w kliencie, ale

raczej uważamy je za zjawisko wyłaniające się na granicy kontaktu.

W związku z tym jeśli psychopatologia jest nieobecnością na granicy,

a granica jest zjawiskiem współtworzonym, nie może być psychopato-

logii odizolowanej jednostki lub umysłu. Będąc z pola (Robine, 2016),

terapeuta nie pracuje „nad klientem”, ale w polu i na polu, które jest

aktualizowane między terapeutą a klientem. Biorąc pod uwagę, że

pole to jest współtworzone, terapeuta pracuje przede wszystkim nad

sobą samym oraz nad modulowaniem swojej obecności i nieobecności

na granicy kontaktu.

Rozważmy przykład cierpienia depresyjnego (Francesetti, 2015b).

Jeśli mówimy, że klient jest depresyjny, tracimy z oczu podstawowy

fakt, że ten sam klient również nie jest depresyjny15, a nasze postrze-

ganie go krystalizuje się, uprzedmiotawiając go i redukując jego wkład

w terapię. Możemy więc powiedzieć, że klient cierpi na depresję, ale

to reifikuje depresję, zamieniając ją w rzecz abstrakcyjną, zewnętrzną

w stosunku do osoby i jej historii, a tym samym nie oferując żadnej

pomocy w nadaniu sensu jego cierpieniu. W rzeczywistości takie

podejście nie wystarcza nawet do prawidłowego stosowania leczenia

farmakologicznego, ponieważ nie wspiera poszukiwania sensu, czegoś,

czego pacjent zawsze potrzebuje. Alternatywnie można powiedzieć,

że pacjent ma doświadczenie depresyjne. Nie sprowadza to klienta

do samego cierpienia i otwiera możliwości zgłębiania i nadawania

znaczenia temu doświadczeniu, ale ostatecznie pozostaje ono nadal PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 11

GIANNI FRANCESETTI

w indywidualistycznych ramach odniesienia. W radykalnie relacyj- 16   „W starożytnej Grecji nych ramach odniesienia możemy natomiast powiedzieć, że w spo- Słupy Heraklesa wyznaczały granice znanego świata. tkaniu z tym klientem aktualizuje się pole depresyjne. Umieszcza to Podobnie omówione akty self zjawisko depresyjne w relacyjnych ramach odniesienia, wysuwając na są granicami naszego doświadczenia [akty różnicowania pierwszy plan współtworzenie doświadczenia, uruchamiając poszuki- i łączenia, które zakotwiczają wanie sensu w kontekście terapii i natychmiast pomagając terapeucie doświadczenie w danej sytuacji poczuć się częścią pola psychopatologicznego i przebywać wewnątrz a zarazem odróżniają osobę od świata, obydwa odbywają niego. W tym sensie psychoterapia Gestalt ma charakter dekonstruk- się na poziomie prewerbalnym cyjny. Skrystalizowany objaw jest stopniowo dekonstruowany tak, i prerefleksyjnym; tworzą one tło, które przyjmujemy za aby wydobyć pole relacyjne i jego cierpienie, które podczas stawania oczywiste dla naszego zwykłego, się aktualnym umożliwia ruch i transformację. codziennego doświadczenia].

Po jednej znajduje się wszystko czego możemy doświadczyć W ten sposób depresyjne pole psychopatologiczne, aby kontynuować jako podmiot. Po drugiej, poza nasz przykład, można uznać za aktualizację pola fenomenalnego, granicami podmiotowości, jest w którym klient i terapeuta doświadczają beznadziejnego poczucia sfera wyłaniającego się doświadczenia, niemożliwego do ujęcia porażki w swojej próbie dotarcia do drugiego. Ta porażka – i bezrad- w słowach, i tam nie możemy ność, którą ta pierwsza prowokuje – nasyca to pole na różne sposoby, wkroczyć jako podmiot. Żyjemy w codziennym świecie właśnie dając początek doświadczeniom, które są typowe i rozpoznawalne dzięki temu, że nieustannie zarówno dla klienta, jak i terapeuty (Francesetti, 2011, 2015b; Roubal, konstruujemy wspólny świat na 2007, 2014). Nie jest to już sytuacja „spotkania terapeuty z klien- wspólnej płaszczyźnie. Gdyby nie to, bylibyśmy całkowicie tem depresyjnym”, ale raczej „to depresyjne pole jest aktualizowane osamotnieni w obcym świecie.” pomiędzy terapeutą a klientem” – pole, które jest różne z różnymi (Francesetti i Spagnuolo Lobb, 2013) [przyp. tłum.]. klientami, różne z różnymi terapeutami i różne z tym samym klien-

tem w różnych momentach (Robine, 2004; Francesetti, 2011, 2015b;

Spagnuolo Lobb, 2013). Podobnie ataki paniki i pewnego rodzaju

hipochondria powstają w polu fenomenalnym, w którym jest obecna

wyparta samotność (Francesetti, 2007). Możliwe jest też, że schizofre-

niczne urojenia pojawiają się w polu, w którym rozróżnienie między

podmiotem a przedmiotem nie pojawiło się w wystarczającym stop-

niu, zacierają się granice relacyjne, a doświadczenie spoczywa poza

Słupami Heraklesa16 (Francesetti i Spagnuolo Lobb, 2013). Skupienie

się na polu psychopatologicznym ujawnia, w jaki sposób cierpienie

jest aktualizowane w rzeczywistości, w tu i teraz, współtworzone na

granicy kontaktu, w pomiędzy i wokół relacji terapeutycznej, i jak

jest ono doświadczane przez klienta i terapeutę. W porównaniu z psy-

chopatologią odizolowanej jednostki, postrzeganie psychopatologii

jako cierpienia relacyjnego, które staje się realne i żywe w spotkaniu

terapeutycznym, może być rewolucyjne. Można by zarzucić, że klient

jest depresyjny nawet poza pokojem terapeutycznym i tym samym

jego depresja nie wyłania się w otoczeniu terapeutycznym. Ale ten

argument wydaje mi się błędny: fakt, że klient jest depresyjny przed

i po sesji terapeutycznej pokazuje, że przynosi on i aktualizuje pole

depresyjne w różnych kontekstach, które napotyka, być może nawet

w każdym z nich. Oczywiście, można by użyć diagnozy zewnętrznej PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 12

GIANNI FRANCESETTI

i nazwać go pacjentem cierpiącym na depresję. Nie zmienia to jed- 17  Gestaltung jest procesem, nak perspektywy, że podczas sesji pole depresyjne jest za każdym w którym powstaje Gestalt; jest to wyłanianie się figury z tła, razem współtworzone, i że sposób, w jaki jest ono aktualizowane, a tym samym stawanie się i defijest specyficzny i odmienny w różnych sytuacjach i, co może się zda- niowanie figury doświadczenia. rzyć, z różnymi terapeutami. Perspektywa pola umożliwia terapeucie 18   Pozostawiam ten skrót przejście od pytania „Co mogę zrobić dla tak depresyjnego klienta?” w oryginale. W j. angielskim do pytania „Jak teraz razem się udepresyjniamy?”. (Roubal, 2007; rzeczownik harp oznacza harfę, czasownik to harp – granie na Francesetti i Roubal, 2013). To właśnie element współtworzenia harfie.

daje terapeucie margines na terapię – czasem tylko tak minimalny, 19   Smutek jest zaraźliwy, jak to tylko możliwe. Ponieważ sam terapeuta jest częścią id i oso- moja miłości, i stąd widzimy, że bowości sytuacji (Robine, 2004), zawsze będzie w stanie dokonać połączyliśmy serca i jesteśmy wyboru (funkcja ego), który jest zakorzeniony w tu i teraz sytuacji jednym, ale jawimy się jako dwoje. I tak właśnie zapoczątkowuję i jest wyrazem intencjonalności występujących w polu. Taka per- radość w tej rzeczy, która nie spektywa stawia również psychopatologię przed dwoma nowymi składa się z niczego, a jednak istnieje i utrzymuje nas dwoje zadaniami: opisać specyficzny sposób, w jaki Gestaltung17 rozwija powiązanych ze sobą. Ja jestem się dla różnych rodzajów cierpienia; oraz opisać specyficzne aspekty tym, który wkłada w to radość. (M. Gualtieri, Bestia di Gioia, fenomenalne i estetyczne (Bloom, 2003) różnych aktualizowanych 127) [tłum. Iwo Tarkowski]. pól psychopatologicznych. Przykładem pracy nad pierwszym zada-

niem są badania nad atakami paniki (Francesetti, 2007), depresją

(Francesetti, 2011; 2015b), psychozami schizofrenicznymi (Francesetti

i Spagnuolo Lobb, 2013), zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi

(Francesetti, w druku) i innymi zaburzeniami (Francesetti, Gecele

i Roubal, 2013). Drugie zadanie wciąż jeszcze w znacznym zakresie

wymaga systematycznej analizy.

Perspektywa pola w praktyce klinicznej:

HARP18 jako jedność aktu terapeutycznego

Sadness is contagious,

my love, and from this we see

that we have joined hearts

and are one, but appear as two.

And so I

inseminate joy

in this thing that does not consist

but yet exists and keeps us both tied.

It is I

who puts in

the joy.

(M. Gualtieri, Bestia di Gioia, s. 127)19PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 13

GIANNI FRANCESETTI

Tak więc przedstawiliśmy nasze założenia teoretyczne. Gdy tylko 20   Myślę, że pojęcie „dostroterapeuta i klient siadają i spotykają się twarzą w twarz, w sytuacji jenia”, które tu przedstawiam, odpowiada pojęciu „inkluzji” settingu terapeutycznego aktualizuje się pole fenomenalne, które ma Yontefa zaczerpniętego od Bubera tendencję do urzeczywistniania potencjalności możliwego kontaktu. (Yontef, 1993; 2002), lub jest do niego bardzo zbliżone; wolę W tym współtworzonym polu terapeuta może mieć bardzo różne jednak termin „dostrojenie”, podoświadczenia, które zasadniczo można podzielić na dostrojenie nieważ jest on używany w szeregu i rezonans. Na podstawie tych dwóch fenomenów doświadczalnych innych publikacji, w szczególności w badaniach nad niemowlętami można stwierdzić, że akt terapeutyczny w perspektywie pola pole- i neuronaukach. ga na modulowaniu własnej obecności przez terapeutę, a także na

rezygnacji z wszelkich prób zmiany klienta oraz wszystkich para-

doksów i lęku wykonawczego, jakie się z tym wiążą (Beisser, 1970).

Perspektywa ta jest zgodna z tym, co zaproponowali Myriam i Erving

Polsterowie (1976), kiedy podkreślali potrzebę modulowania przez

terapeutę swojego sposobu bycia w kontakcie odpowiednio do moż-

liwości i ograniczeń klienta.

Będę nazywał jedność doświadczalną aktu terapeutycznego HARP

– Ludzkie Dostrojenie, Rezonans i Obecność (Human Attunement,

Resonance and Presence).

Dostrojenie

Zjawisko dostrojenia20 zostało szeroko opisane w filozofii (Stein, 1989),

fenomenologii (Merleau-Ponty, 1945), badaniach nad niemowlętami

(Stern, 1985; 2010), neuronaukach (Gallese, 2006a, 2006b; Gallese,

Eagle and Migone, 2007; Rizzolatti i Sinigaglia, 2008) oraz w psy-

choterapii (Rogers, 1951; Bandler i Młynarz, 1975; Erickson, Rossi

i Rossi, 1976; Yontef, 1993; 2002; Schore, 1994; Thompson, 2001;

Siegel, 2012; Tschascher i inni, 2013; 2017). Ogólnie rzecz biorąc, jest

to doświadczanie przez terapeutę czucia na tej samej długości fali co

klient, posiadania podobnych lub nawet tych samych uczuć. Odkrycie

neuronów lustrzanych (Rizzolatti i Craighero, 2004; Rizzolatti i Sini-

gaglia, 2006) rzuca światło na neuronalne podstawy leżące u podstaw

zdolności do doświadczania sytuacji w ten sam sposób, niezależnie

od tego, czy dzieje się to ze mną, czy z kimś innym. Dostrojenie samo

w sobie jest wydarzeniem o wielkiej wartości terapeutycznej, ponieważ

jest centralnym zjawiskiem w procesie uznawania klienta i przyczy-

nia się do nadania ważności jego doświadczeniu (tj. walidacji tego

doświadczenia). Dostrojenie różni się od konfluencji, gdzie figura nie

wyłania się z tła lub granice między organizmem a środowiskiem są

nieuchwytne. Wraz z dostrojeniem wyłania się wyraźna figura, a gra-

nice pomiędzy mną a Innym są również jasno określone, w tym sensie,

że jest jasne, że ja czuję to, co ty czujesz, i że ty czujesz, że ja czuję to,

co ty czujesz. Dostrojenie pomaga klientowi w różnych sytuacjach

zweryfikować poczucie, że jego doświadczenia są prawdziwe, a tym PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 14

GIANNI FRANCESETTI

samym poczuć, że nie jest szalony, poczuć godność swojego doświad- 21   Dwa układy, które poryczenia, poczuć się zrozumianym, poczuć, że nie jest sam, poczuć, że wają się wzajemnie we wspólny można spotkać drugiego człowieka poprzez swoje cierpienie. Są to rytm oscylacji w taki sposób, że razem tworzą nadrzędny układ więc zjawiska terapeutyczne, które mają fundamentalne znaczenie zsynchronizowany, którego i są niezbędne dla procesów spotkania, zawierania, zmiany i wzro- oscylacje są regulowane przez własny parametr porządkowy stu. Jak pokazują badania nad niemowlętami i badania kliniczne, (Fuchs i Koch, 2014). dostrojenie nie jest zjawiskiem statycznym, ale jest niezwykle żywe

22

i wzajemne. Jest to proces przebiegający w ciągłym ruchu. Mobilność   Fenomeny rezonansu są obecne we wszystkich relacjach doświadczenia wymaga procesu ciągłego dostrajania, który nigdy nie międzyludzkich, jednakże tutaj ustaje. Przykładem tego są nasze oczy. Kiedy patrzymy komuś w oczy, skupimy się wyłącznie na ich znaczeniu w terapii. nasze oczy nigdy się nie zatrzymują – patrzenie nie jest zjawiskiem

statycznym, ale ciągłym ruchem wzajemnego dopasowania kierunku, 23   „Kamień odrzucony przez ostrości, ruchu powiek, patrzenia przez ułamek sekundy, aby potem budujących, stał się kamieniem węgielnym” (Ps 118,22 w przeznów złapać wzrok drugiego człowieka, zanim znowu go utracimy. kładzie Biblii Tysiąclecia, wyd. Dostrojenie zmienia się również w momentach, w których jest tra- V, Pallotinum 2000). cone lub przerywane, a następnie przywracane, tracone, a następnie

ponownie odnajdywane poprzez nowe dostrojenie. Przerwanie i przy-

wrócenie stanu dostrojenia wydaje się być kluczowym zjawiskiem

terapeutycznym (Ornstein, 1974; Colli i Lingiardi, 2007). To właśnie

ten proces ciągłego dostosowania i dostrojenia, a nie statyczne, nie-

przerwane dostrojenie, charakteryzuje zdrowe relacje międzyludzkie,

w tym relacje terapeutyczne. Zmiany obecne w dostrojeniu umożli-

wiają, w rozumieniu terapii Gestalt, ciągłe postrzeganie granic, które

w przeciwnym razie zostałyby utracone poprzez naturalną adaptację

zmysłów, jeśli kontakt byłby statyczny.

Rezonans

Rezonans jest pojęciem pochodzącym z fizyki, a w szczególności

z fizyki muzyki21. W tym kontekście zjawiska rezonansu odnoszą się

do uczuć terapeuty, które pojawiają się w otoczeniu terapeutycznym22

(lub przed lub po sesji), ale nie są podobne lub identyczne z tymi

u klienta – w istocie mogą być bardzo różne. Klient może na przykład

odczuwać głęboki smutek lub desperację, podczas gdy terapeuta może

być znudzony lub przestraszony, a nawet poirytowany. Nawet klient

doświadcza rezonansu w obecności terapeuty. Zjawiska rezonansu to

cielesne, zmysłowe doświadczenia, które są zasadniczo niezróżnico-

wane w swoim pochodzeniu; są to synestetyczne – wcześniejsze niż

kinestetyczne – rezonanse, niezorganizowane w określone obiekty.

Często są to niewytłumaczalne doznania cielesne i uczucia, które nie

mają od razu uchwytnego sensu, ale mogą przybrać kształt obrazów

lub wspomnień, ulotnych fantazji, słów poezji lub melodii, wrażeń

dotykowych lub zlokalizowanego bólu ciała, emocji, uczuć itp. Aby je

uchwycić, terapeuta musi być na nie wyczulony, skupiając się na tym, PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 15

GIANNI FRANCESETTI

co można nazwać wymiarem estetycznym, zmysłowym światem bez 24   Staemmler (2016) nazwał jasno zdefiniowanych obiektów percepcji, i spowolnić czas na tyle, tę perspektywę relacyjną „silną relacyjnością”; zob. także Franceaby uchwycić ulotne, a czasem bardziej narzucające się, wyłanianie setti (2012; 2015a). się i dotyk tych powstających zjawisk zmysłowych. Często terapeuta

postrzega rezonanse jako niepokojące i niewytłumaczalne doznania, 25 Niezwykłe doznanie, olśnienie – https://sjp.pwn.pl/ uczucia lub myśli; może czuć się z ich powodu winny i starać się ich slowniki/epifania.html (dostęp unikać lub ignorować je. Są one jednak niezwykle cennymi elemen- 22.11.2020 r.).

tami współtworzonego pola fenomenalnego – z odrzuconych kamieni

stają się kamieniami węgielnymi23. Rezonans jest często postrzegany

jako coś nie na miejscu, co może budzić zadziwienie, jest atoponem:

„Gadamer przypomina nam, że Grecy mieli słowo na to, co wprowa-

dza zrozumienie do stanu stagnacji. Tym słowem był atopon, który

w rzeczywistości oznacza «to, co nie może być dopasowane do kate-

gorii oczekiwań w naszym rozumowaniu i co powoduje, że jesteśmy

wobec tego podejrzliwi»” (Costa, 2014, 356).

Są to podstawowe fenomeny, po raz pierwszy rozpoznane przez psy-

choanalizę jako przeniesienie i przeciwprzeniesienie, na temat których

istnieje obszerna literatura – zbyt obszerna, by ją tu omawiać. Z per-

spektywy pola zjawiska rezonansu nie są jednak doświadczeniami,

które klient projektuje i lokuje w terapeucie, ani też tymi, które tera-

peuta projektuje i lokuje w kliencie (to, jak doświadczenia przechodzą

z jednej osoby na drugą, jest trudnym problemem teoretycznym dla

psychoanalityków, zob. Stolorow i in., 1999; Eagle, 2011; krytyka

koncepcji projekcji, zob. Jacobs, 2012). Teoria self w terapii Gestalt

(zgodnie z fenomenologią i współczesnymi neuronaukami) traktuje

podmioty jako współwyłaniające się z obecnej sytuacji, współtwo-

rzące się wzajemnie (Francesetti, 2016). Nasz sposób bycia, czyli

nośnik naszej cielesności, współtworzy pole fenomenalne i zjawiska

doświadczalne, których doświadczają klient i terapeuta. Mamy do

czynienia nie z dwiema odrębnym jednostkami, które wpływają na

siebie nawzajem poprzez swoje spotkanie, lecz z wyłanianiem się w tu

i teraz dwu podmiotowości, które współkształtują się nawzajem24

i przyjmują tę specyficzną formę. Rezonans jest epifanią25 (ujaw-

nieniem), względnie rozwinięciem tego współtworzenia. Co więcej,

zjawiska rezonansu nie są jedynie ponowną propozycją dawnych

scenariuszy, ale tym, jak potencjalności pola przybierają sensowną

formę tu i teraz. Cierpienie nabiera kształtu w zależności od możli-

wości przemiany, jakie oferuje dana sytuacja. Klient nie tylko wąsko

buduje swoje doświadczenie, tak jak nauczył się tego w przeszłości

– przy założeniu, że terapeuta powinien pomóc poszerzyć spojrzenie

klienta. Wnosi raczej dziedzictwo, które próbuje zaistnieć tu i teraz,

aby dotrzeć do drugiego i zostać przekształconym. Jest to perspekty-

wa teleologiczna: pielęgnowanie bólu i cierpienia ma znaczenie i nie PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 16

GIANNI FRANCESETTI

jest to tylko wyuczony i sztywny sposób reagowania i zachowania. 26   Należy wziąć pod uwagę, że Cierpienie (suffering) oznacza „niesienie” (z łac. fero, ferre – nieść), badania pokazują, iż stan około 8% pacjentów w terapii pogarsza a klient nosi ból, który w tym specyficznym spotkaniu może być po- się (Hansen, Lambert i Forman, tencjalnie odczuty, rozpoznany i przekształcony (Francesetti, 2012). 2003).

Zjawisko rezonansu było traktowane w historii psychoterapii w bardzo

różny sposób i wzbudziło ogromne zainteresowanie w najnowszej lite-

raturze (Howard, Orlinsky i Hill, 1969; Brody i Farber, 1998; Roubal

i Rihacek, 2014; Wolf, Goldfried i Muran, 2013a; 2013b; Gazzillo i in.,

2015). We wczesnej psychoanalizie traktowano je jako zakłócenia,

które należy usunąć, aczkolwiek później były one postrzegane jako

brama do analizy interpretacyjnej, podczas gdy niedawne opraco-

wania przewidywały, że rezonanse terapeuty powinny pozostawać

do dyspozycji – pośrednio lub bezpośrednio – klienta (Stolorow

i in., 1999; Eagle, 2011; Boston Change Process Study Group, 2010).

W humanistycznych terapiach doświadczalnych, w tym w terapii

Gestalt, rezonans był wykorzystywany jako centralne narzędzie po-

przez samoujawnianie (self-disclosure), w którym terapeuta dzieli się

własnymi doświadczeniami. Zjawiska rezonansu są więc cenne jako

niepowtarzalne zdarzenia, jedyne w swoim rodzaju w danym mo-

mencie i dla konkretnego klienta – prawdziwa epifania wzajemnego

współtworzenia. Ale są one również tajemnicze, ponieważ w momen-

cie ich wyłaniania się terapeuta jest poruszony, ale nie rozumie ani

skąd pochodzą, ani co oznaczają. Należy pamiętać, że ujawnienie

siebie nie jest samo w sobie terapeutyczne – w istocie może być nie-

bezpiecznie retraumatyzujące. Jeśli jest ono dokonywane bez dosta-

tecznego tła, które stanowiłoby wsparcie, może spowodować szkody

poprzez retraumatyzowanie i unieważnienie doświadczenia klienta.

Bezpośrednie i surowe wyrażenie na przykład lęku odczuwanego

przez terapeutę w polu psychotycznym, desperacji w polu bardzo

depresyjnym lub podrażnienia w polu histerycznym może znacznie

pogłębić cierpienie klienta26.

Kluczowym pytaniem jest zatem, co należy uczynić z rezonansem

w perspektywie pola.

Obecność:

Od pola fenomenalnego do pola fenomenologicznego

Powiedzieliśmy, że rezonans, w perspektywie pola, jest epifanią

procesu współtworzenia. Jest to więc coś, co odczuwa terapeuta,

ale co nie przynależy wyłącznie do terapeuty. Wyłania się on z pro-

cesu współtworzenia i przynależy do pola, i ma sens tylko wtedy,

gdy bierze się pod uwagę pole. Jest to najcenniejsze signum pola,

które tworzymy, i motywów, które w nim krążą pomiędzy klientem PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 17

GIANNI FRANCESETTI

a terapeutą. Motywy te są typowymi treściami współtworzonego pola i kie-

rują nami w identyfikacji pola, którego doświadczamy. Istotne tematy rela-

cyjne zostały niedawno opisane przez Lynne Jacobs (2017), która nazywa je

Trwałymi Motywami Relacyjnymi (ERTs – Enduring Relational Themes)

i proponuje traktować je jako sposób rozumienia zjawisk przeniesieniowych

w ramach teoretycznych terapii Gestalt. W pełni zgadzam się z Jacobs, że ERT

pojawiają się jako współtworzone zjawiska w procesach kontaktu, i rzeczy-

wiście nie należą one tylko do klienta. Zgadzam się również, że nie powinny

być one uważane za projekcje (zarówno ze względu na ryzyko kliniczne, jak

i teoretyczną niespójność), i że są one potencjalnościami, które prowadzą do

relacyjnej nowości i transformacji (patrz również Philippson, 2002).

W świetle tego, co tu proponuję, chcę w szczególności opisać dwa konkretne

procesy. Po pierwsze, motywy krążą w współtworzonym polu fenomenalnym;

oznacza to, że mogą być odczuwane i wprowadzane w życie zarówno przez

klienta, jak i przez terapeutę. Po drugie, poprzez motywy cierpienie wyłania

się w tu i teraz i zmierza w kierunku przekształcenia nieobecności w ból,

a następnie bólu w piękno (Francesetti, 2012). Rezonanse są sposobem, w jaki

możemy postrzegać i odczuwać te motywy. Rozpoznanie ich jest kluczową

częścią procesu terapeutycznego, ponieważ jednym z głównych zagrożeń jest

przypisanie motywu tylko klientowi. Kiedy terapeuta rozpoznaje motyw,

moduluje swoją obecność i – poprzez to – zmienia pole. Przyjrzyjmy się

niektórym przykładom klinicznym, aby zilustrować, w jaki sposób modula-

cja obecności terapeuty może być centralnym elementem terapii opartej na

perspektywie pola.

Pierwszy przykład kliniczny:

Współtworzenie pola narcystycznego

Jedną z kwestii, która może być wyraźnie obecna w spotkaniu terapeutycznym,

jest lekceważenie i wstyd. Terapeuta może czuć się lekceważony i ignorowany,

a to może być bardzo nieprzyjemne. Może czuć, że musi zrobić coś, na co należy

zwrócić uwagę, być może coś, aby udowodnić, że jest profesjonalny i kompe-

tentny, ponieważ wydaje się, że klient wykazuje bardzo mało poważania lub

szacunku dla niego. Jeśli po prostu dostrzeże i zareaguje na rezonans, może

zacząć robić coś, aby pokazać, że jest rzeczywiście kompetentny – może na

przykład pomyśleć o wszystkich artykułach, które napisał, może nawet przy-

toczyć kilka z nich. W pewnym momencie może poczuć, że nie chce, aby klient

wiedział pewne rzeczy o jego życiu, ponieważ wstydziłby się ich, a następnie,

nie zdając sobie z tego sprawy, całkowicie unika tych tematów. Klient z kolei

może spotykać się tylko z osobami o pewnej pozycji społecznej, podczas gdy

terapeuta pochodzi ze znacznie skromniejszego środowiska, o czym wolałby,

żeby klient nie wiedział. Powoli, ale pewnie, nawet nie zdając sobie z tego

sprawy, terapeucie udaje się w ten sposób umocnić w spotkaniu i czuje się

bardziej swobodnie – na szczęście sesja idzie mu z jego punktu widzenia coraz PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 18

GIANNI FRANCESETTI

to lepiej i lepiej. Ale potem, ku jego zaskoczeniu, klient kończy sesję, mówiąc,

że czuje się poirytowany i że koniec końców terapia mu nie pomaga. Ryzyko

dla terapeuty polega na tym, że może poczuć się zraniony takim stwierdze-

niem i przypisać je narcyzmowi klienta, ponieważ „jak typowy narcyz nie jest

w stanie zaakceptować tego, co proponuje terapeuta”. W ten sposób nie widzi,

w jaki sposób on sam przyczynił się do wyłonienia się tych zjawisk, i nie jest

w stanie docenić zasadności i prawdziwości doświadczenia klienta. To, co robi

terapeuta, to przypisywanie cierpienia wyłącznie klientowi i utożsamianie się

z motywem w polu, jakim jest szacunek/lekceważenie (regard/disregard).

Nie potrafi umieścić tego, co odczuwa, w kontekście tła, w którym mogłoby

to mieć sens, a zamiast tego identyfikuje się z tym, co czuje i robi, nie zdając

sobie sprawy, że jest to wynik procesu współtworzenia.

Alternatywą jest sytuacja, gdy terapeuta staje się świadomy tego, czego do-

świadcza, nie identyfikując się z tym. Aby to zrobić, musi być zaciekawiony

tym, co odczuwa – „Czuję się ignorowany, lekceważony, zawstydzony... Jak

trudno jest teraz przedstawiać moje tło i czuć jego wartość... Być może są to

tematy, które krążą między nami”. Zmiana polega na tym, by docenić to, co

czujemy, i przenieść się na znacznie szerszy obszar, z którego będziemy mogli

z zaciekawieniem odbierać to, co odczuwamy. Być może terapeuta znajdzie na

tym obszarze siłę, która pochodzi z jego pokory, siłę, by poczuć swoją wartość,

nie negując swoich ograniczeń ani nie ukrywając ich. Jeśli tak się stanie, te-

rapeuta będzie miał możliwość modulowania swojej obecności, pozwalając,

aby tolerancja dla ograniczeń i ich wartość pojawiły się w polu, zmieniając

w ten sposób samo pole. Jeśli tak się stanie, jeśli terapeuta będzie modulował

swoją obecność, ograniczenia nie będą już zakazane lub zaprzeczane. Można

powiedzieć, że pole, które opisałem, ma elementy narcystyczne. Jeśli terapeuta

utożsamia się z motywem lekceważenia, przyczyni się do jego współtworzenia;

jeśli jednak zdoła nadać sens swojemu doświadczeniu i pozwoli na pojawienie

się poczucia zasadności ograniczeń i tolerancji dla nich, pole to będzie nieco

mniej narcystyczne i otworzy się przestrzeń dla możliwości, aby to, co nie

zawsze jest pozytywnie oceniane, mogło zyskać godność i prawo do istnienia.

Drugi przykład kliniczny:

Współtworzenie pola depresyjnego

Terapeuta widzi klienta cierpiącego na ciężką depresję i czasami jest bardzo

zmartwiony, a czasami poirytowany i rozdrażniony, bo nic się nie zmienia.

Czuje, że klient nie wkłada wystarczająco dużo wysiłku w terapię i przed kil-

koma ostatnimi spotkaniami miał do ostatniej chwili nadzieję, że klient nie

się pojawi i zdecyduje się pójść do innego terapeuty. Zmiana sposobu modu-

lowania swojej obecności przez terapeutę pozwala mu, z perspektywy pola,

na zadanie sobie pytania: „Jak ja, terapeuta, współtworzę to doświadczenie?

W jaki sposób pozwalam mojemu ciału zamarznąć i nie oddychać? W jaki

sposób czuję, że zamieram? W jaki sposób udepresyjniamy się razem (Roubal, PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 19

GIANNI FRANCESETTI

  1. i w jaki sposób ja też osuwam się w depresję?” (Francesetti i Roubal,

2013; Francesetti, 2015b; Roubal i Rihacek, 2014). Te pytania przesuwają

punkt ciężkości z tego, co robi klient, na to, co robi sam terapeuta. Poprzez

uświadomienie sobie, jak on sam wpływa na pole, terapeuta może odzyskać

swobodę oddychania lub poczuć po raz kolejny pulsujący ciężar swojego ciała,

albo zauważyć, że motyl wylądował na oknie, i przypomnieć sobie, że wiosna

nadchodzi, lub wspomnieć wiersz Mary Oliver (2004): „A teraz powiem wam

prawdę. Wszystko na świecie przychodzi”. Zmieniałoby to sposób obecności

terapeuty, a atmosfera sesji rozjaśniałaby się, umożliwiając pojawienie się

większej otwartości terapeuty. Specyficzna sekwencja doświadczeń w polu

depresyjnym została zbadana i opisana przez Roubala i Rihaceka (2014) jako

„trajektoria współdoświadczania depresji”. Wyniki ich badań doskonale wpi-

sują się w przedstawiony tu model HARP: terapeuci doświadczają dostrojenia

(i zarażenia depresją) i rezonansu (tj. dystansu od klienta), a wreszcie modulują

swoją obecność, skupiając się na tym, co dzieje się w relacji terapeutycznej.

Ten ostatni ruch, możliwy dzięki uświadomieniu sobie tego, co pojawia się

jako współtworzone zjawisko, pozwala terapeutom poczuć, że wyłania się coś

znaczącego, pomocnego i przynoszącego ulgę oraz zmieniającego doświadczenie

zarówno terapeuty, jak i klienta.

Trzeci przykład kliniczny:

Współtworzenie pola histerycznego

Motywem, który może krążyć w danym polu, jest autentyczność/nieauten-

tyczność. Łatwo jest terapeucie odczuwać irytację z powodu cierpienia, które

klient wyraźnie i otwarcie pokazuje, ale którego terapeuta nie jest w stanie

odczuć, z wynikającą z tego tendencją do osądzania klienta jako nieauten-

tycznego i irytacją z tego powodu. Jeśli terapeuta nie rozpoznaje motywu

i nie jest w stanie go dostrzec i oddzielić się od niego, istnieje wysokie ryzyko

retraumatyzowania klienta. Zmiana w terapii polega na poszerzeniu zakresu

doświadczenia i zadaniu sobie przez terapeutę pytania o to, jak sam współtwo-

rzy ten motyw, na ile naprawdę sam jest autentyczny. Czy faktycznie wyraża

to, co czuje? Może nie. Może jest rozdarty pomiędzy wyrażaniem irytacji,

którą odczuwa, a obawą, że może to ponownie traumatyzować klienta, gdyż

reprezentuje kolejne odrzucenie; z tego powodu znajduje się w sytuacji, w której

to, co wyraża, nie jest tym, co czuje, co oznacza, że sam nie jest autentyczny.

Jeśli zda sobie z tego sprawę, może zrozumieć swój wkład we współtworzenie

pola i – zwracając większą uwagę na to, co czuje przy odczuwaniu tego – może

uświadomić sobie jeszcze bardziej na przykład ból nieodczuwania bólu osoby

cierpiącej przed nim. W ten sposób może poczuć prawdziwy ból i znaleźć sło-

wa, które pozwolą mu autentycznie powiedzieć, że czuje ból nieodczuwania

bólu drugiej osoby. Jeśli uda mu się to zrobić, będzie w pełni i autentycznie

obecny, a to zmieni wyłaniające się pole. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 20

GIANNI FRANCESETTI

Te przykłady pomagają opisać przesunięcie, które zmienia perspek- 27   O tych trzech aspektach tywę terapii poprzez uświadomienie sobie, że w tu i teraz terapeuta odczuwania podczas procesów szkoleniowych patrz Philippson cierpi i tworzy współtworzone pole fenomenalne tak samo, jak cierpi (2017a).

i tworzy je klient. Dlatego też w akcie terapeutycznym kładzie się

nacisk na jakość obecności terapeuty, a nie na zmianę klienta.

Kompetencje terapeuty do pracy z modelem HARP

Przedstawię teraz kompetencje nieodzowne do pracy z modelem

HARP. W tym opisie przedstawiono je w postaci sekwencji odrębnych

kroków, ale stanowią one płynny i niewidoczny proces. Dla każdego

z nich przedstawię krótki opis i szkic doświadczenia terapeuty oraz

podam kilka krótkich przykładów klinicznych z trzech obszarów

przedstawionych powyżej. Zjawiska, które opisuję, są dość typowe

dla pól użytych tutaj jako przykłady, ale oczywiście w sesji pojawią się

różne uczucia w zależności od specyfiki terapeuty, klienta i sytuacji.

Niemniej jednak zazwyczaj możliwe jest rozpoznanie pewnych cech

pola, w którym pojawia się konkretne cierpienie.

Modulowanie obecności terapeuty wymaga zatem:

– Otwartości i chęci doświadczania fenomenów dostrojenia i rezonan-

su. Terapeuta jest w stanie zwolnić tempo i skupić się na wymiarze

estetycznym, tj. na tym, co sam odczuwa, co czuje klient, a także na

tym, co czuje, że wyłania się w pomiędzy (in the in-between)27, nie

pomijając żadnego elementu własnego doświadczenia. Odbywa się

to na poziomie pola fenomenalnego. Aby móc odnaleźć się w tym

naturalnym wymiarze doświadczenia, terapeuta potrzebuje rozwi-

nąć specyficzną wrażliwość estetyczną (Francesetti, 2012; 2015a).

Epizody kliniczne:

Z Tonym: „Czuję, że nie jestem wystarczająco dobrym terapeutą

dla Tony’ego. On jest tak genialny i osiągnął tak wiele ważnych

celów! Muszę zrobić więcej, albo powinienem ukryć część tego,

kim jestem, aby pokazać, że jestem OK. Czuję się lekceważony i od-

czuwam nieprzyjemną presję «konieczności bycia kimś więcej»”.

Z Jimem: „Oscyluję pomiędzy uczuciem przygnębienia a reagowa-

niem na nie: kiedy siedzę z Jimem, odczuwam ociężałość, straszne

zmęczenie... Albo czasami po prostu czuję się głupi, śpiący, pusty,

zapadający się... Wtedy dystansuję się od Jima, nie mogę już tego

znieść, nie chcę wpaść w taką czarną dziurę! Kiedy z nim jestem

czas zwalnia, przestrzeń w pomiędzy staje się szersza, mroczniej-

sza i bardziej obciążająca; czuję udrękę, bezsilność, a potem chęć

ucieczki.”PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 21

GIANNI FRANCESETTI

Z Rose: „Z Rose czuję się rozdrażniony, znudzony, niespokojny, poirytowany,

choć wyraźnie pokazuje mi swoje cierpienie. Czasami czuję się przyciągany

objawami cierpienia Rose, takimi barwnymi, mimo że w powietrzu wisi

coś nie do końca prawdziwego lub autentycznego... Ona nie wydaje się

autentyczna!”

– Zaciekawienia własnymi rezonansami i pozwolenia, aby po prostu się po-

jawiały, bez przypisywania ich z góry tylko klientowi lub tylko sobie. Tera-

peuta zadaje sobie pytanie: „Co się ze mną dzieje? To dziwne, naprawdę nie

rozumiem, dlaczego, ale czuję to w ten sposób.” Przez cały czas terapeuta nie

identyfikuje się ze zjawiskami dostrojenia i rezonansu: jest to przejście od pola

fenomenalnego do pola fenomenologicznego. Epizody kliniczne:

Z Tonym: „Jestem świadomy tego uczucia bycia odrzuconym lub nie bycia

wystarczająco dobrym i po prostu zastanawiam się nad tym, nie reagując,

aby stać się lepszym niż to, kim jestem”.

Z Jimem: „Jestem świadomy własnych oscylacji, uczucia przygnębienia,

a następnie reagowania na nie, jestem kuszony, aby je odrzucić lub czuć

się winnym z ich powodu... To ciekawe.”

Z Rose: „Jestem świadomy swoich rezonansów odrzucenia lub przyciągania,

dostrzegam sens czegoś nie do końca autentycznego i zastanawiam się, co

się dzieje ze mną i z nami.”

– Tolerancji niepewności, jaką niesie ze sobą takie podejście (Staemmler,

1997; 2006), akceptowania tego, że nie znamy kierunku, w którym zmierza

proces terapii. Terapeuta odbiera przychodzące do niego doznania i uczucia lub

obrazy i nie zna ich przyczyn, nie może nadać im żadnego natychmiastowego

znaczenia, daje zatem czas procesowi, tolerując niepewność. Epizody kliniczne:

Z Tonym: „Chciałbym być lepszym terapeutą, bardziej kontrolować sytu-

ację. Nie wiem właściwie co to znaczy. Czy mógłby to być motyw krążący

w polu, które współtworzymy?”

Z Jimem: „Staram się radzić sobie z tym głębokim brakiem energii i zain-

teresowania, nie wiedząc, skąd się bierze – czy jestem zbyt zmęczony po

spotkaniach z tak wieloma klientami? Czy dystansuję się od tematów, które

Jim porusza w związku z problemem w jego związku? Wczoraj wieczorem

miałem ostrą rozmowę z moją partnerką... Czy to jest sposób na postrze-

ganie i współtworzenie pola depresyjnego?”

Z Rose: „Nie wiem co robić... Powinienem podzielić się swoimi uczuciami

czy nie? Jeżeli nie, to czy jestem autentyczny, czy nie? Nie wiem... jeszcze.” PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 22

GIANNI FRANCESETTI

– Poszerzenia uwagi tak, aby poczuć to, co wyłania się z tła, z krawędzi rezo-

nansów. Terapeuta nadal czuje i czeka, w nadziei, że coś jeszcze się pojawi...

Pytanie brzmi: „Co czuje terapeuta w odczuwaniu tego, co czuje?” Epizody

kliniczne:

Z Tonym: „Czuję teraz prawie niezauważalny smutek, wychodzący skądś...

tylko lekki ruch w tle moich uczuć...”

Z Jimem: „Czuję, że przestrzeń i czas zmieniają się, kiedy siedzę z Jimem,

czuję udrękę, kiedy skupiam się na przestrzeni w pomiędzy, czuję się bez-

silny a moje ciało staje się sparaliżowane... Ale poprzez zainteresowanie

tymi uczuciami zaczynam odczuwać coś innego...”

Z Rose: „Zaczynam odczuwać pewien ból, być może uczucie samotności...

tak, czuję się samotny i to dziwne, bo Rose wydaje mi się taka obecna...”

– Chwytania i poszukiwania znaczeń tego, co się pojawia, zgodnie z wyła-

niającą się intencjonalnością kontaktu. Terapeuta zadaje sobie pytanie: „Co

to oznacza dla mnie? Dla mojego klienta? Dla nas? Dla sytuacji, w której się

znajdujemy? Jaki motyw się pojawia? W jakim krajobrazie się znajdujemy?

Dokąd nas to zaprowadzi?” Epizody kliniczne:

Z Tonym: „Tak, czuję smutek... Odczuwam smutek z powodu uczucia, że

nie jestem wystarczająco dobry, z powodu wysiłku, który wkładam w moje

życie, by spróbować być tym, kim nie jestem...”

Z Jimem: „Chciałabym móc czuć, że jestem żywy, siedząc z Jimem, tylko

to... I czuć możliwość poruszania się, czuję to pragnienie... Przypomina mi

ono o moich chwilach głębokiej depresji...”

Z Rose: „Tak, odczuwam samotność, jakbym nie miał szansy na to, by Rose

mogła naprawdę do mnie dotrzeć lub bym ja mógł dotrzeć do niej. Naprawdę

nie czuję jej bólu... Czy to motyw krążący między nami?”

– Wykorzystania tej świadomości do modulowania obecności terapeuty, tego,

jak zachowuje, ujawniając to, co czuje, lub nie odsłaniając tego wyraźnie,

w zależności od sytuacji. Przed wyrażeniem swoich odczuć terapeuta powinien

ocenić, czy uchwycił znaczenie rezonansów, a jeśli nie, to czy klient, relacja

terapeutyczna i sytuacja mogą sobie z tym poradzić i wykorzystać ten wkład.

Jeśli zdecyduje się podzielić pewnymi doznaniami, uczuciami i myślami, musi

przekazać je klientowi – wtedy, gdy poczuje, że będzie to wspierało kontakt

między nimi. To, „jak wyraża siebie”, jest oznaką rosnącej obecności i istnienia

zarówno terapeuty, jak i klienta. Kryterium, które proponuję w celu podjęcia

decyzji, czy wyrazić rezonans, czy też nie, jest następujące: terapeuta nie po-

winien wyrażać swojego rezonansu, dopóki dostrzega tylko dany rezonans.

Aby wyrazić rezonanse, musi uchwycić pewne tło wokół nich, poczuć, że jest PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 23

GIANNI FRANCESETTI

ich ciekawy i że nie jest z nimi całkowicie utożsamiony. Zazwyczaj im bardziej

klient cierpi, tym silniejsze są rezonanse, tym trudniej jest się z nimi nie

identyfikować i tym większe jest ryzyko retraumatyzacji. Epizody kliniczne:

Z Tonym: „Czuję teraz głęboką potrzebę bycia tym, kim jestem, nadania

godności mojej osobie, mojej historii, nawet mojej głupocie i moim ogra-

niczeniom. Daje mi to poczucie godności, integralności i wolności, pokory

i siły równocześnie. Tony wygląda teraz inaczej w moich oczach: Czuję

jego wysiłek, niekończący się wysiłek, bycia «czymś więcej»... Smutno mi

z tego powodu, a w moim ciele pojawia się uczucie czułości. Mogę teraz

zostać tutaj i mogę powiedzieć delikatnym głosem, czule i patrząc mu pro-

sto w oczy: «Tony, jestem pod wrażeniem tego, jak wiele ważnych rzeczy

zrobiłeś w swoim życiu... I widzę też, jak wiele pracy i wysiłku wykonałeś

dla tego wszystkiego. Nie jesteś czasami zmęczony?»”

Z Jimem: „Tak, współtworzymy pole depresyjne... Pozwól mi rozszerzyć

klatkę piersiową i wdychać, tylko wdychać... Czuję się lepiej, widzę Jima

wyraźniej, z pewnym kolorem... Chciałbym połączyć przestrzeń między

nimi, ale nie wiem, jak to zrobić. Ale czuję się lepiej, ta chęć to już ulga.

Teraz mogę oddychać i zostać tutaj, i mogę powiedzieć, z ciepłymi słowa-

mi wyłaniającymi się z mojego doświadczenia głębokiej ciemności: «Jim,

czuję ciężar tego, co przynosisz, i czuję też bezsilność. Odczuwam chęć

przezwyciężenia tego, ale nie wiem jak, jeszcze nie mogę. Ale mogę zostać

i oddychać z tobą, a może ty możesz oddychać ze mną...»”

Z Rose: „Czuję teraz prawdziwy ból tego, że tak naprawdę nie czuję bólu

Rose. Co za samotność! I co za ulga w odczuwaniu tego prawdziwego

uczucia! Teraz mogę zostać tutaj, z nią, czuję, że gdzieś ją spotykam i mogę

stanowczo powiedzieć: «Rose, widzę twój ból, ból w twojej historii, i czuję,

jak samotna jesteś z tym bólem, jak trudno jest tam dotrzeć... Odczuwam

teraz ból, mówiąc ci to». A w moich oczach mogą pojawić się prawdziwe łzy.”

Wniosek: Użyczanie ciała terapeuty klientowi

Na poziomie pola fenomenalnego zarówno klient, jak i terapeuta są odpowie-

dzialni za to, co czują. Terapeuta jest jednak odpowiedzialny za przejście od

pola fenomenalnego do pola fenomenologicznego i modulowanie swojej obec-

ności w celu wsparcia intencjonalności kontaktu, a nie tylko odtworzenia pola

fenomenalnego, które jest aktualizowane. W tym ujęciu relacja terapeutyczna

nie jest relacją równą.

Używając słów Jean-Luca Marion’a (2003), terapeuta użycza swojego ciała,

aby urzeczywistnić i odczuć cierpienie klienta. Ciało drugiej osoby było nie-

obecne w doświadczeniu klienta, ponieważ drugiej osoby nie było tam, aby

przyjąć i przekształcić jego/jej ból. Ból nawarstwił się w ciele klienta, Leib PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 24

GIANNI FRANCESETTI

stało się Körper, pulsująca, nastrojowa emocja stała się zakrzepem. 28 Uwaga tłumacza z j. Ciało terapeuty jest teraz wezwane do otrzymania tego cennego bólu, włoskiego: cuore – wł. serce – wywodzi się etymoloaby transformacyjny proces spotkania mógł się dokonać. Cierpienie gicznie z łacińskiego cor, od psychopatologiczne jest psychopatologiczne właśnie dlatego, że osadza którego pochodzą po włosku zarówno cuore (serce), jak się w ciele klienta bez możliwości odczuwania go jako afektywnego i corde (sznurki/struny). i emocjonalnego doświadczenia w pomiędzy (in the in-between), przy Niestety, nie można tego było wsparciu obecności drugiej osoby. Nie ma tu wolności: to, co cierpi, jest oddać w języku angielskim (odpowiednio heart i cords) pathòsem, biernie odczuwanym. Objawem jest pamięć o nieobecności

drugiego i ziarno potencjalności spotkania. To nieobecność stanowi 29 Dedykuję to określenie mojej córce Chiarze, harfistce w tym pamięć i dowód nieobecności drugiego. To nieobecność jest i psycholożce.

w tym cichą obecnością, która nie rezonuje. To obecność nieobecności,

która chce zaistnieć, czyli wyjść i zagrać melodię, którą w sobie pielę- 30   Dziękuję Joyce Sciberras za propozycję dodania H gnuje – terapeuta jest ucieleśnionym instrumentem, który rezonuje od angielskiego Human z melodią. Istoty ludzkie są lojalne wobec swojego bólu i dźwigają go (człowiek). Jak zasugerowała (tzn. cierpią) w formie objawu, który jest twórczym sposobem no- Alison Clare, H mogłoby również odnosić się do anszenia bólu bez ulegania mu (Borgna, 2005). Kiedy Inny – terapeuta gielskiego Heart (serce). – staje się obecny w terapii, użycza swojego ciała bólowi klienta i ten

ból może dotrzeć do granicy kontaktu. Kiedy to się dzieje, terapeuta

może uchwycić (ujrzeć) twarz drugiego i ma poczucie, że dzieje się coś

ważnego, a podstawowym uczuciem, które się pojawia, jest czułość

(Lévinas, 1987). Czas staje się wydarzeniem (Maldiney, 1991); nowość

jest współtworzona i osiągana, potencjalności kontaktu są w pełni

wyrażane, stosownie do możliwości i ograniczeń obecnej sytuacji.

Model HARP jest sposobem na umożliwienie współtworzenia pola

psychopatologicznego (nieobecność staje się obecna), na pojawienie się

cierpienia (ból dociera do granicy kontaktu) i na przemianę (rozwija się

intencjonalność kontaktu); terapeuta nie identyfikuje się z krążącymi

motywami: użycza swojego ciała, aby cierpienie istniało w tu i teraz

(dociera do niego cierpienie) i – opierając się na swojej wrażliwości

estetycznej – moduluje swoją obecność i wspiera intencjonalność

kontaktu. Pompuje w sytuację nowe elementy estetyczne – i z tego

wypływa nowa wolność.

To, w jaki sposób cierpienie wyłania się w terapii, podlega regułom

estetycznym i otwiera drogę do odprężenia i radości – kielich za-

wierający cierpienie, jest tym samym, który zawiera radość (Gibran,

1923). Jest to ludzki sposób noszenia bólu, dopóki nie przekształci

się on na granicy kontaktu i nie zostanie uzyskana nowa wolność. To

przemiana nieobecności w ból, a następnie bólu w piękno (France-

setti, 2012; 2015b). Ludzie pracują jak instrumenty muzyczne, które

harmonizują – szarpią za struny swego serca, aby grać w unisonie28.

Jak dwie harfy (harps): kiedy jedna brzmi, druga rezonuje. Dlatego

też z perspektywy pola jedność aktu terapeutycznego można nazwać

HARP29 – Human30 Attunement, Resonance and Presence (Ludzkie PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 25

GIANNI FRANCESETTI

Dostrojenie, Rezonans i Obecność). Jego jedność wynika z wyłaniania się uczuć

dostrojenia i rezonansu, które prowadzą terapeutę do modulowania swojej

obecności w celu podtrzymania ekspresji potencjalności kontaktu obecnej

w danej sytuacji. Ta perspektywa pomaga nam zrozumieć, jak cierpienie jest

noszeniem (z łac. fero, ferre) nieobecności, która w terapii staje się obecnością,

a która dzięki obecności terapeuty przekształca się w potencjalność kontaktu.

A zarazem w wyłaniające się piękno.

W konsekwencji zmienia się nie tylko klient. Przekształcenie cennego bólu

jest transformacją dziedzictwa historii życia – transformacją, która twórczo

zmienia daną sytuację. I zmienia się także terapeuta. A wraz z nimi zmienia

się tkanka świata i życia.

Bibliografia

  1. Bandler R., Grinder J. (1975), The Structure of Magic. A Book about

Language and Therapy, Palo Alto, CA, Science and Behavior Books.

  1. Baranger M. (2005), Field theory, in: Lewkowicz S., Flechner S. (eds.),

Truth, Reality and the Psychoanalyst: Latin American Contributions

to Psychoanalysis, London, International Psychoanalytical Associa-

tion, pp. 49–71.

  1. Baranger M., Baranger W. (2008), The analytic situation as

a dynamic field, International Journal of Psychoanlaysis,

89: 795–826 (first publ. 1961–1962).

  1. Beisser A.R. (1970), The paradoxical theory of change, in:

Fagan J., Shepherd I. (eds.), Gestalt Therapy Now: Theory,

Techniques, and Applications, Palo Alto, CA, Science and

Behavior Books, pp. 77–80.

  1. Bloom D. (2003), “Tiger! Tiger! Burning bright”.

Aesthetic values as clinical values in Gestalt therapy, in:

Spagnuolo Lobb M., Amendt-Lyon N. (eds.), Creative License.

The Art of Gestalt Therapy, Wien-New York, Springer.

  1. Bloom D. (2009), The phenomenological method of Gestalt therapy:

Revisiting Husserl to discover the essence of Gestalt therapy,

Gestalt Review, 13(3): 277–295.

  1. Bloom D. (2011), Sensing animals/knowing persons.

A challenge to some basic ideas in Gestalt therapy, in:

Levine Bar-Yoseph T. (ed.), Advanced Gestalt Therapy,

New York, NY, Routledge. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 26

GIANNI FRANCESETTI

  1. Bloom D. (2016), The relational function of self:

Self function on the most human plane, in:

Robine J.-M. (ed.), Self. A Polyphony of Contemporary

Gestalt Therapists, St.Romaine- La-Virvée, L’Exprimerie.

  1. Bloom D. (2017), Sensing and knowing, Gestalt Review, forthcoming.

  2. Böhme G. (2010), Atmosfere, estasi, messe in scena. L’estetica come

teoria generale della percezione, Milano, Marinotti (or. ed.: Aisthe-

tik. Vorlesungen über Ästhetik als allgemeine Wahrnehmungslehre,

München, Wilhelm Fink Verlag, 2001).

  1. Böhme G. (2017), The Aesthetics of Atmospheres, New York, NY,

Routledge.

  1. Borgna (2005), L’attesa e la speranza, Feltrinelli, Milano.

  2. Boston Change Process Study Group (2010), Change in Psychothera-

py. A Unifying Paradigm, Boston, MA, Ww Norton&Amp.

  1. Brody E.M., Farber B.A. (1996), The effects of therapist experience

and patient diagnosis on countertransference, Psychotherapy: The-

ory, Research, Practice, Training, 33: 372–380. doi:10.1037/0033-

3204.33.3.372

  1. Brownell P. (ed.) (2008), Handbook for Theory, Research and Prac-

tice in Gestalt Therapy, Newcastle upon Tyne, Cambridge Scholars

Publishing.

  1. Cavaleri P.A. (2001), Dal campo al confine di contatto. Contributo per

una riconsiderazione del confine di contatto in psicoterapia della Ge-

stalt, in: Spagnuolo Lobb M. (ed.), Psicoterapia della Gestalt. Erme-

neutica e clinica, Milano, FrancoAngeli.

  1. Cavaleri P.A. (2003), La profondità della superficie. Percorsi intro-

duttivi alla psicoterapia della Gestalt, Milano, FrancoAngeli.

  1. Colli A., Lingiardi V. (2007), Valutare l’alleanza terapeutica attraverso

trascritti di sedute: l’attendibilità dell’IVAT-R nello studio di quattro

psicoterapie, Ricerca in psicoterapia, 10(1): 75–97.

  1. Combs A.W. (1999), Being and becoming: A field approach to psycholo-

gy. The Humanistic Psychologist, 25(3): 237–243.

  1. Costa C., Carmenates S., Madeira L., Stanghellini G. (2014), Phenome-

nology of atmospheres. The felt meanings of clinical encounters. Jour-

nal of Psychopathology, 20(4): 351–357. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 27

GIANNI FRANCESETTI

  1. Crocker S. (2009), Phenomenology in Husserl and in Gestalt therapy,

British Gestalt Journal, 18(1): 18–28.

  1. Day E. (2016), Field attunement for a strong therapeutic alliance:

A perspective from relational Gestalt therapy, Journal of Humanistic

Psychology, 56(1): 77–94.

  1. Descartes R. (1998), Discourse on Method, Indianapolis, IN, Hackett

Publishing Company (Or. publ. 1637).

  1. Duncan B.L., Miller S.D., Wampold B.E., Hubble M.A. (eds.) (2010),

The Heart and Soul of Change: Delivering what Works in Therapy

(2nd ed.), Washington, DC, APA Press.

  1. Eagle M.N. (2011), From Classical to Contemporary Psychoanalysis.

A Critique and Integration, New York, NY, Routledge, Taylor and

Francis.

  1. Erickson M., Rossi E.L., Rossi S.I. (1976), Hypnotic Realities.

The Induction of Clinical Hypnosis and Forms of Indirect Suggestion,

New York, NY, Irvington Publishers.

  1. Ferro A. (2016). The field evolves, in: Katz S.M., Cassorla R., Civitarese

G., Advances in Contemporary Psychoanalytic Field Theory,

New York, NY, Routledge, Taylor & Francis Group.

  1. Fink E. (1933), Die phänomenologische Philosophie Husserls in der

gegenwärtigen Kritik, Kant-Studien, 38(1–2): 319–383.

  1. Francesetti G. (ed.) (2007), Panick Attacks and Postmodernity.

Gestalt Therapy Between Clinical and Social Perspectives,

Milano, FrancoAngeli.

  1. Francesetti G. (2011), Fenomenologia e clinica dell’esperienza depres-

siva, in: Francesetti G., Gecele M. (eds.), L’altro irraggiungibile.

La psicoterapia della Gestalt con le esperienze depressive, Milano,

FrancoAngeli.

  1. Francesetti G. (2012), Pain and beauty. From psychopathology to the

aesthetics of contact, British Gestalt Journal, 21(2): 4–18.

  1. Francesetti G. (2014), Il Dolore e la Bellezza. Dalla psicopatologia

all’estetica del contatto, in: Francesetti G., Ammirata M., Riccamboni

S., Sgadari N., Spagnuolo Lobb M. (eds.), Il dolore e la bellezza. Atti

del III Convegno SIPG, Milano, FrancoAngeli, pp. 23–53. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 28

GIANNI FRANCESETTI

  1. Francesetti G. (2015a), From individual symptoms to psychopatho-

logical fields. Towards a field perspective on clinical

human suffering, British Gestalt Journal, 24(1): 5–19.

  1. Francesetti G. (ed.) (2015b), “Absence Is a Bridge Between Us”.

Gestalt Therapy Perspective on Depressive Experiences, Siracusa,

Istituto di Gestalt HCC Italy Publ. Inc.

  1. Francesetti G. (2016), “You cry, I feel pain”. The emerging,

co-created self as the foundation of anthropology,

psychopathology and treatment in Gestalt therapy, in:

Robine, J.-M. (ed.), Self. A Polyphony of Contemporary Gestalt

Therapists, St. Romain-La-Virvée, L’Exprimerie.

  1. Francesetti G., “Suspended from shaky scaffolding / We secure our-

selves with our fixations”. A phenomenological and Gestalt exploration

of obsessive-compulsive disorder, British Gestalt Journal, in press.

  1. Francesetti G., Gecele M. (2009), A Gestalt therapy perspective on

psychopathology and diagnosis, British Gestalt Journal, 18(2): 5–20.

  1. Francesetti G., Griffero T. (eds.), Neither Inside Nor Outside. Psycho-

pathology and Atmospheres, Newcastle upon Tyne, Cambridge Schol-

ars Publishing, forthcoming.

  1. Francesetti G., Roubal J. (2013), Gestalt therapy approach to depres-

sive experiences, in: Francesetti, G., Gecele, M. Roubal, J. (eds.), Ge-

stalt Therapy in Clinical Practice. From Psychopathology to the Aes-

thetics of Contact, Milano, FrancoAngeli, pp. 433–462.

  1. Francesetti G., Spagnuolo Lobb M. (2013), Beyond the Pillars of

Hercules. A Gestalt therapy perspective of psychotic experiences, in:

Francesetti, G., Gecele, M. Roubal, J. (eds.), Gestalt Therapy in

Clinical Practice. From Psychopathology to the Aesthetics of Contact,

Milano, FrancoAngeli, pp. 393–432.

  1. Francesetti G., Spagnuolo Lobb M. (2013), Za Słupami Heraklesa.

Psychoterapia Gestalt wobec doświadczeń psychotycznych, w:

Francesetti, G., Gecele, M. Roubal, J. (eds.), Psychoterapia Gestalt

w praktyce klinicznej. Od psychopatologii do estetyki kontaktu,

Gdańsk, Harmonia Universalis, pp. 483–484.

  1. Francesetti G., Gecele M., Roubal J. (2013), Gestalt therapy approach

to psychopathology, in: Francesetti, G., Gecele, M. Roubal, J. (eds.),

Gestalt Therapy in Clinical Practice. From Psychopathology to the

Aesthetics of Contact, Milano, FrancoAngeli, pp. 59–78. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 29

GIANNI FRANCESETTI

  1. Fuchs T., Koch S.C. (2014), Embodied affectivity: On moving and

being moved, Frontiers in Psychology, 5(508): 1–12. doi:10.3389/

fpsyg.2014.00508

  1. Gallese V. (2006a), Intentional attunement: A neurophysiological per-

spective on social cognition and its disruption in autism, Experimen-

tal Brain Research, 1079:15–24.

  1. Gallese V. (2006b), Mirror neurons and intentional attunement:

A commentary on David Olds. Journal of the American Psychoana-

lytic Association, 54: 46–57.

  1. Gallese V., Eagle M.N., Migone P. (2007), Intentional attunement: Mir-

ror neurons and the neural underpinnings of interpersonal relations,

Journal of the American Psychoanalytic Association, 55(1): 131–176.

  1. Gazzillo F., Lingiardi V., Del Corno F., Genova F., Bornstein R.F.,

Gordon R.M., McWilliams N. (2015). Clinicians’ emotional responses

and psychodynamic diagnostic manual adult personality disorders:

A clinically relevant empirical investigation, Psychotherapy, 52(2):

238–246.

  1. Gibran K. (1923), The Prophet, New York, NY, Vintage Books.

  2. Griffero T. (2014), Atmospheres: Aesthetics of Emotional Spaces,

Farnham, Ashgate.

  1. Griffero T. (2017), Quasi-Things. The Paradigm of Atmospheres,

Albany, NY, State University of New York Press.

  1. Gualtieri M. (2010), Bestia di gioia, Torino, Einaudi.

  2. Hansen N.B., Lambert M.J., Forman E.M. (2003), An evaluation of

the dose-response relationship in naturalistic treatment settings using

survival analysis, Mental Health Services Research, 5(1): 1–12.

  1. Heidegger M. (1953), Being and Time, New York, NY, Harper&Row.

  2. Howard K.I., Orlinsky D.E., Hill J.A. (1969), The therapist’s feel-

ings in the therapeutic process, Journal of Clinical Psychology,

25(1): 83–93. doi:10.1002/1097-4679(196901) 25:1<83::AID-

JCLP2270250127>3.0.CO;2-G

  1. Husserl E. (1913), Ideas. General Introduction to Pure

Phenomenology, New York, NY, MacMillan, 1931.

  1. Jacobs L. (2005), The inevitable intersubjectivity of selfhood,

International Gestalt Journal, 28(1): 43–70. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 30

GIANNI FRANCESETTI

  1. Jacobs L. (2012), Critiquing projection: Supporting dialogue in a post

Cartesian world, in: Bar-Yoseph Levine T. (ed.), Gestalt Therapy. Ad-

vances in Theory and Practice, New York, NY, Routledge, pp. 59–69.

  1. Jacobs L. (2017), Hopes, fears and enduring relational themes,

British Gestalt Journal, 26(1): 7–16.

  1. Jacobs L., Hycner R. (eds.) (2009), Relational Approaches in Gestalt

Therapy, New York, NY, Routledge, Taylor & Francis Group

(1st ed.: New York, NY, A Gestalt Press Book).

  1. Kennedy D. (2003), The phenomenal field, British Gestalt Journal,

12(2): 76–87.

  1. Latner J. (1983), This is the speed of light: Field and systems theories

in Gestalt therapy, Gestalt Journal, 6(2): 71–90.

  1. Lévinas E. (1987), Time and the Other, Pittsburgh, PA, Duquesne

University Press.

  1. Lewin K. (1952), Field Theory in Social Science: Selected Theoretical

Papers, New York,NY, Harper & Brothers.

  1. Maldiney H. (1991), Penser l’homme et la folie, Grénoble,

Jérôme Millon.

  1. Marion J.-L. (2003), The Erotic Phenomenon, Chicago, IL,

University of Chicago Press, 2008.

  1. Merleau-Ponty M. (1945), Phenomenology of Perception: An Introduc-

tion, New York, London, Routledge, 2003.

  1. Metzger W. (1941), I fondamenti della psicologia della Gestalt, Firen-

ze, Giunti Barbera, 1971 (or. ed.: Die Entwicklung ihrer Grundan-

nahmen seit der Einführung des Experiments, Darmstadt, Dietrich

Steinkopff Verlag, 1968).

  1. Minkowski E. (1927), La schizophrenie. Psychopathologie des schizoi-

des et des schizophrènes, Paris, Payot.

  1. Neri C. (2016), The analytic field as a resonator and instrument for

revealing the presence of other fields, in: Katz S.M., Cassorla R., Civi-

tarese G., Advances in Contemporary Psychoanalytic Field Theory,

New York, NY, Routledge, Taylor & Francis Group.

  1. O’Neill, B. (2008), Relativistic quantum field theory: Implications for

Gestalt therapy, Gestalt Review, 12(1): 7–23. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 31

GIANNI FRANCESETTI

  1. Oliver M. (2004), Why I Wake Early, Boston, MA, Beacon Press.

  2. Orange D.M., Atwood G.E., Stolorow R.D. (1997), Working Intersub-

jectively: Contextualism in Psychoanalytic Practice, Hillsdale, NJ,

The Analytic Press.

  1. Orange D.M., Atwood G.E., Stolorow R.D. (1999), Inter-soggettività e

lavoro clinico. Il contestualismo nella pratica psicoanalitica, Milano,

Raffaello Cortina Editore.

  1. Ornstein A. (1974), The dread to repeat and the new beginning: A con-

tribution to the psychoanalysis of the narcissistic personality disor-

ders, Annual of Psychoanalysis, 2: 231–248.

  1. Parlett M. (1991), Reflections on field theory, British Gestalt Journal,

1: 68–91.

  1. Parlett M. (2005), Contemporary Gestalt therapy: Field theory,

in: Woldt A.L., Toman S.M. (eds.), Gestalt Therapy. History, Theory,

and Practice, London, Sage.

  1. Perls F. (1942), Ego, Hunger and Aggression. A Revision of Freud’s

Theory and Method, New York, NY, Random House, 1969.

  1. Perls F., Hefferline R.F., Goodman P. (1951), Gestalt Therapy. Excite-

ment and Growth in the Human Personality, Highland, NY, Gestalt

Journal Press; Gouldsboro, ME, Gestalt Journal Press, 1994.

  1. Philippson P. (2002), A Gestalt therapy approach to transference, Brit-

ish Gestalt Journal, 11(1): 16–20.

  1. Philippson P. (2017a), Three levels of training, British Gestalt Journal,

26(1): 3–6.

  1. Philippson P. (2017b), Revisiting the Field,

https://www.amazon.it/s/ref=nb_sb_noss/26292111151726344?__

mk_it_IT=%C3%85M%C3%85%C5%BD%C3%95%C3%91&url=sear-

chalias%3Ddigital-text&field-keywords=Peter+philippson

  1. Polster E., Polster M. (1976), Therapy without resistance: Gestalt

therapy, in: Burton, A. (1976), What Makes Behavior Change Possi-

ble? New York, NY: Brunner/Mazel.

  1. Pribram K.H. (1971), Languages of the Brain: Experimental Paradox-

es and Principles in Neuropsycholgy, Englewood Cliffs, NJ, Prentice

Hall.PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 32

GIANNI FRANCESETTI

  1. Rizzolatti G., Craighero L. (2004), The Mirror-neuron system,

Annual Review of Neuroscience, 27: 169–192.

  1. Rizzolatti G., Sinigaglia C. (2006), So quel che fai. Il cervello che

agisce e i neuroni specchio, Milano, Raffaello Cortina Editore.

  1. Robine J.-M. (2004), Plis et Deplis du Self, Bordeaux, Institut Français

de Gestalt-thérapie.

  1. Robine J.-M. (2008), Le fond du champ. En arrière-plan du concept,

Cahiers de Gestalt-thérapie, 22(1): 197–210.

  1. Robine J.-M. (2016), Self: Artist of contact, in: Robine J.-M. (ed.),

Self. A Polyphony of Contemporary Gestalt Therapists,

St. Romain-La-Virvée, L’Exprimerie, pp. 213–232.

  1. Rogers C.R. (1951), The Client-Centered Therapy. Its Current Practice,

Implications and Theory, Boston, MA, Houghton Mifflin.

  1. Roubal J. (2007), Depression. A Gestalt theoretical perspective,

British Gestalt Journal, 16(1): 35–43.

  1. Roubal J., Rihacek T. (2014). Therapists’ in-session experiences with

depressive clients: A grounded theory, Psychotherapy Research,

26(2): 206–219.

  1. Schmitz (2011), Nuova fenomenologia. Un’introduzione, Milano,

Marinotti.

  1. Schore A. (1994), Affect Regulation and the Origin of the Self. The

Neurobiology of Emotional Development, Hillsdale, NJ, Eribaum

Associates.

  1. Sichera A. (2001), A confronto con Gadamer: per una epistemologia

ermeneutica della Gestalt, in: Spagnuolo Lobb M. (ed.), Psicoterapia

della Gestalt. Ermeneutica e clinica, Milano, FrancoAngeli, pp. 17–41.

  1. Siegel, D.J. (2012), The Developing Mind: How the Relationships and

the Brain Interact To Shape Who We Are (2nd ed.), New York, NY,

The Guilford Press.

  1. Spagnuolo Lobb M. (2013), The Now-for-next in Psychotherapy.

Gestalt Therapy Recounted in Post-Modern Society, Milano,

FrancoAngeli.

  1. Staemmler F.-M. (1997), On cultivating uncertainty: An attitude

for Gestalt therapists, British Gestalt Journal, 6(1): 40–48. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 33

GIANNI FRANCESETTI

  1. Staemmler F.-M. (2005), A Babylonian confusion? On the uses and

meanings of the term “field”, British Gestalt Journal, 15(2): 64–83.

  1. Staemmler F.-M. (2006), The willingness to be uncertain. Preliminary

thoughts about interpretation and understanding in Gestalt therapy,

International Gestalt Journal, 29(2): 11–42.

  1. Staemmler F.-M. (2016), Taking another turn, British Gestalt Journal,
                                

25(2): 3–19.

  1. Stein E. (1989), On the Problem of Empathy. The Collected Works of
                                

Edith Stein, Dordrecht, Springer.

  1. Stern D.N. (1985), The Interpersonal World of the Infant. A View from
                                

Psychoanalysis and Developmental Psychology, New York, NY, Basic

Books.

  1. Stern D.N. (2004), The Present Moment in Psychotherapy and Every-
                                

day Life, New York, NY, Norton & Co.

  1. Stern D.N. (2010), Forms of Vitality. Exploring Dynamic Experience
                                

in Psychology and the Arts, New York, NY, Oxford University Press

USA.

  1. Stolorow R.D., Atwood G.E., Brandchaft B. (eds.) (1994),
                                

The Intersubjective Perspective, Northvale, NJ, Jason Aronson.

  1. Stolorow R.D., Brandchaft B., Atwood G.E. (1987), Psychoanalytic
                                

Treatment. An Intersubjective Approach. Hillsdale, NJ,

The Analytic Press.

  1. Thompson E. (2001), Empathy and consciousness, Journal of Con-
                                

sciousness Studies, 8(5–7): 1–32.

  1. Tolman E.C. (1959), Principles of purposive behavior, in: Koch S. (ed),
                                

Psychology: A Study of a Science, New York, NY, McGraw-Hill, vol. 2,

pp. 92–157.

  1. Tschascher W., Ramseyer F., Bergomi C. (2013), The subjective present
                                

and its modulation in clinical contexts, Timing and Time Perception,

1(2): 239–259. doi:10.1163/22134468-00002013

  1. Tschascher W., Ramseyer F., Koole S.L. (2017), Sharing the now in
                                

the social present: Duration of nonverbal synchrony is linked with

personality, Journal of Personality, 86(2): 129–138. doi:10.1111/

jopy.12298 PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 34

GIANNI FRANCESETTI

  1. Yontef G. (1984), Modes of thinking in Gestalt therapy,
                                

Gestalt Journal, 7(1): 33–74.

  1. Yontef G. (1993), Awareness, Dialogue and Process: Essays on Gestalt
                                

Therapy, Highland, NY, Gestalt Journal Press.

  1. Yontef G. (2002), The relational attitude in Gestalt therapy theory and
                                

practice, International Gestalt Journal, 25(1): 15–36.

  1. Weber M. (2004), The Vocation Lectures. Science as a Vocation.
                                

Politics as a Vocation, Indianapolis, IN, Hackett Publishing Company.

  1. Wheeler G. (2000), Beyond Individualism: Toward a New Under-
                                

standing of Self, Relationship and Experience, Hillsdale, NJ,

The Analytic Press/Gestalt Press.

  1. Wolf A.W., Goldfried M.R., Muran J.C. (2013a), Introduction, in:
                                

Wolf A.W., Goldfried M.R., Muran J.C. (eds.), Transforming Negative

Reactions to Clients: From Frustration to Compassion, Washington,

DC, American Psychological Association, pp. 3–18.

  1. Wolf A.W., Goldfried M.R., Muran J.C. (2013b).
                                

Conclusion and clinical guidelines, in:

Wolf A.W., Goldfried M.R., Muran J.C. (eds.), Transforming Negative

Reactions to Clients: From Frustration to Compassion, Washington,

DC, American Psychological Association, pp. 269–282.

  1. Wollants G. (2008), Gestalt Therapy: Therapy of the Situation,
                                

London, Sage.

  1. Zahavi D. (2015), The Oxford Handbook of Contemporary Phenome-
                                

nology, Oxford, Oxford University Press.

  1. Zimbardo P.G. (2008), The Lucifer Effect. Understanding How Good
                                

People Turn Evil, London, Random House. PERSPEKTYWA POLA W PRAKTYCE KLINICZNEJ: W KIERUNKU TEORII TERAPEUTYCZNEJ PHRONĒSIS | str. 35

GIANNI FRANCESETTI

Notka biograficzna o autorze

Gianni Francesetti – psychiatra, terapeuta Gestalt, profesor adiunkt

Podejścia Fenomenologicznego i Egzystencjalnego na Wydziale Psy-

chologii Uniwersytetu w Turynie (Włochy), międzynarodowy trener

i superwizor. Autor licznych publikacji na temat psychoterapii i psy-

chopatologii, eksplorujących oryginalne podejście do rozumienia

cierpienia klinicznego z punktu widzenia fenomenologii i terapii

Gestalt, a także proponujących nowe modele ujmowania poszcze-

gólnych zaburzeń klinicznych (m.in. doświadczeń paniki, depresji,

psychozy oraz zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych). Prezes Poiesis –

Centrum Terapii Gestalt w Turynie (Gestalt Therapy Centre of Torino)

oraz Międzynarodowego Instytutu Terapii Gestalt i Psychopatologii

(IPsiG). Jest byłym przewodniczącym Europejskiego Stowarzyszenia

Terapii Gestalt (EAGT), Włoskiego Stowarzyszenia Terapii Gestalt

(SIPG) i Włoskiej Federacji Stowarzyszeń Psychoterapeutycznych

(FIAP), a także członkiem Nowojorskiego Instytutu Terapii Gestalt

(NYIGT), Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Terapii Gestalt (AAGT),

Europejskiego Stowarzyszenia Psychoterapii (European Association

of Psychotherapy) oraz Stowarzyszenia na Rzecz Badań nad Psycho-

terapią (Society for Psychotherapy Research).

Contact: gianni.francesetti@gmail.com, www.ipsig.it

Notes

No notes yet.